29 marca 2007 r.
Naczelna Izba Kontroli oskarżyła Marka Belkę o dopuszczenie do straty 61 mln zł przez Skarb Państwa w związku z poręczeniem kredytu na budowę zakładu frakcjonowania osocza. „Stwierdzone w trakcie kontroli nieprawidłowości o rażącym charakterze oraz dużym zakresie występowania wskazują na protekcjonalne traktowanie przez wysokich funkcjonariuszy państwa sprawy budowy przez Nedepol, a następnie LFO, zakładu frakcjonowania osocza” — czytamy w raporcie pokontrolnym.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Kontrolerzy NIK stwierdzili następujące uchybienia:
nielegalne dokonanie przez ministra zdrowia i opieki społecznej wyboru spółki Nedepol jako podmiotu mającego wybudować zakład frakcjonowania osocza w Polsce,
nielegalne wydanie przez ministra zdrowia i opieki społecznej zgody dla spółki Nedepol na budowę zakładu, produkcję, dystrybucję i odbiór preparatów,
nierzetelne rozpatrzenie wniosku LFO o poręczenie kredytu przez ministra finansów,
wydanie przez ministra gospodarki i ministra zdrowia i opieki społecznej nierzetelnych opinii w sprawie wniosku LFO,
udzielenie przez ministra finansów poręczenia bez dokonania zabezpieczenia roszczeń Skarbu Państwa, z naruszeniem warunków jego udzielania,
udzielenie poręczenia podmiotowi nieposiadającemu technologii, doświadczenia i odpowiedniego kapitału,
niedostrzeżenie przez ministra finansów wygaśnięcia umowy kredytu,
zawarcie przez ministra zdrowia umów z LFO z pominięciem przepisów ustawy o zamówieniach publicznych.
Zdaniem kontrolerów odpowiedzialność za błędne decyzje i w efekcie narażenie Skarbu Państwa na dotkliwą stratę ponoszą minister finansów w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza Marek Belka, Krzysztof Kuszewski — pełniący wówczas obowiązki ministra zdrowia i opieki społecznej, Wiesław Kaczmarek — ówczesny minister gospodarki — i Jerzy Markowski — ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, którzy wydali nierzetelne opinie w sprawie wniosku o poręczenie kredytu; a także Halina Wasilewska-Trenkner, ówczesna podsekretarz stanu w resorcie finansów, Piotr Sawicki, ówczesny wicedyrektor departamentu długu publicznego, którzy przygotowali i parafowali te umowy.
Spółka Laboratorium Frakcjonowania Osocza otrzymała w 1997 r. 32 mln dol. pożyczki od konsorcjum bankowego, na którego czele stał Kredyt Bank. Gwarancji w 60 proc. udzielił ówczesny rząd Cimoszewicza. Spółka wykorzystała z kredytu 21 mln zł, zamiast fabryki wybudowano jednak tylko dwie hale, produkcja nigdy nie ruszyła, a spółka kredytu nie spłaciła. Banki wyegzekwowały od Skarbu Państwa jako poręczyciela prawie 61 mln zł.
Zdaniem NIK wniosek LFO przewidujący 15 weksli in blanco jako jedyne zabezpieczenie winien zostać negatywnie zaopiniowany przez ministra finansów. Przemawiały za tym: brak realnego zabezpieczenia roszczeń Skarbu Państwa, brak odpowiedzi na wezwanie ministra finansów skierowane do LFO o zaproponowanie dodatkowego zabezpieczenia, a także nieponoszenie odpowiedzialności majątkowej przez udziałowców LFO.
„Poręczenie Skarbu Państwa posłużyło LFO do uzyskania środków z kredytu bankowego. Środki te pod pretekstem pozornych operacji gospodarczych przeprowadzanych z podmiotami powiązanymi bądź kontrolowanymi przez udziałowców LFO były wyprowadzane za granicę. Za działania te odpowiada głównie Zygmunt Nizioł — prezes zarządu LFO i dominujący udziałowiec tego podmiotu" — czytamy w raporcie pokontrolnym.
Kontrole, które objęły okres od 1 stycznia 1994 r. do 10 października 2006 r., zostały podjęte z inicjatywy własnej NIK w związku z propozycją sejmowej Komisji Zdrowia oraz informacjami uzyskanymi z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, która prowadzi śledztwo w sprawie wyłudzenia kredytu inwestycyjnego i poręczenia Skarbu Państwa udzielonego Laboratorium Frakcjonowania Osocza Sp. z o.o. w Mielcu (LFO).
Pełny tekst raportu znajduje się na stronie NIK.
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach