8 lutego 2012 r.
W projekcie prawa gazowego działania mające służyć liberalizacji i zwiększeniu konkurencji na rynku gazu zostały ujęte zbyt ogólnikowo i mało precyzyjnie. Autorom projektu najwyraźniej zabrakło wiary w możliwość przełamania monopolu na rynku gazu – alarmuje Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan, jedna z organizacji biorących udział w konsultacjach społecznych nad projektem nowego prawa gazowego.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Projekt prawa gazowego budzi cały szereg wątpliwości co do zamiaru faktycznej liberalizacji rynku gazu w Polsce, co miało być głównym celem zmiany prawa. Jak wskazują eksperci Lewiatana, w projekcie brakuje m.in. prawnego obowiązku sprzedaży przez dominujące przedsiębiorstwo określonej ilości surowca w drodze przetargu publicznego. Podobne rozwiązanie funkcjonuje już w prawie energetycznym.
W opinii Lewiatana, projektodawca powinien w większym stopniu wzorować się na przykładzie elektroenergetyki, gdzie rozwój konkurencji stał się możliwy dopiero po odrzuceniu modelu jedynego nabywcy i zwolnieniu firm z obowiązku zatwierdzania taryf. – W tym celu należy zobowiązać prezesa URE do wydania decyzji nakazującej sprzedaż co najmniej 30-50% gazu ziemnego na warunkach otwartego przetargu w punkcie wirtualnym przez przedsiębiorstwo dominujące, w terminie np. 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy – mówi ekspert PKPP Lewiatan, Daria Kulczycka.
Proponowane przez resort gospodarki w projekcie prawa gazowego rozwiązanie opiera się na metodologiach kalkulacji cen, a nie na systemie taryfowym. Według Kulczyckiej, takie rozwiązanie nie ułatwi wchodzenia nowym firmom na rynek gazu w Polsce. Negatywnie oceniany jest także pomysł utrzymania ustawowego obowiązku zatwierdzania taryf dla gospodarstw domowych, co – zdaniem Lewiatana – wyeliminuje tą grupę odbiorców z uczestnictwa w rynku i uniemożliwi wykorzystanie konkurencji między dostawcami gazu.
mp
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach