1 marca 2011 r.
Proponowana przez Ministerstwo Infrastruktury tzw. opłata dworcowa ma wszelkie znamiona nowego podatku i nie rozwiąże problemu niedoinwestowania infrastruktury kolejowej – uważają Pracodawcy RP. Zdaniem organizacji, wprowadzenie nowej daniny oznaczałoby przerzucenie skutków nieudolnego zarządzania PKP na wszystkich podróżujących. Szacuje się, że po wprowadzeniu podatku ceny biletów wzrosną średnio o 1 zł.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W resorcie infrastruktury trwają prace nad wprowadzeniem tzw. opłaty dworcowej. Ma ona obowiązywać już od przyszłego roku. Jak zapewnia ministerstwo, uzyskane środki przyczynią się do poprawy stanu dworców kolejowych. W opinii Pracodawców RP, wpływy z opłaty, które MI szacuje na około 135 mln zł rocznie, w pierwszej kolejności pokryją koszty funkcjonowania zarządu i administracji nowej spółki Dworzec Polski SA.
– Nie bez przyczyny jedną z osób lansujących wprowadzenie podatku jest prezes tej spółki Jacek Prześluga – zwraca uwagę doradca prezydenta Pracodawców RP, były prezes PKP Intercity Czesław Warsewicz. Jego zdaniem w celu poprawy stanu dworcowej infrastruktury w Polsce należy sięgnąć do posiadanych już zasobów - w przypadku dużych dworców należy w tym celu nawiązać współpracę z firmami w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego, a w przypadku małych – przekazać zarządzanie nimi lokalnym samorządom.
Zdaniem eksperta do obydwu kategorii dworców powinny być zastosowane odmienne strategie działania. – Duże dworce znajdujące się w doskonałym położeniu w centrach największych miast muszą być rentowne. W sytuacji braku rentowności tych dworców mamy do czynienia z problemem zarządzania nimi nie zaś wyłącznie z brakiem odpowiedniego finansowania – uważa Warsewicz.
Doradca prezydenta Pracodawców RP wylicza korzyści, jakie w zarządzaniu dworcami może przynieść współpraca na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego: środki finansowe na konieczne inwestycje wnosi inwestor prywatny, co powoduje, że system jest zasilany bez obciążania podróżnych kolejnym podatkiem; nowy inwestor poza finansowaniem zapewnia wkład w postaci know-how i kompetencji w zarządzaniu nieruchomościami.
Czesław Warsewicz jako przykład dobrze funkcjonującego modelu PPP podaje Włochy, gdzie dziewięć największych dworców wniesiono aportem do spółki pod nazwą „Grandi Stazioni”, dla której pozyskano prywatnego inwestora. Ten sfinansował konieczne inwestycje, doprowadził do poprawy stanu dworców, a w ciągu kilku lat przeprowadził ich całkowitą modernizację. Obecnie dworce generują zyski.
Zdaniem Pracodawców RP chaos na kolei, brak inwestycji w tabor, redukowanie ilości połączeń i próba obciążenia pasażerów kolejnym podatkiem powstrzymają rozwój kolei na najbliższe lata. - W 2010 r. przewieziono zaledwie 240 mln pasażerów, o prawie 30 mln mniej niż rok wcześniej i najmniej od 1989 r. – podkreśla Czesław Warsewicz. Ekspert powołuje się na badania Międzynarodowego Związku Kolei, z których wynika, że wizytówką każdej kolei jest dworzec oraz usługa dworcowa, które w około 40 proc. determinują decyzje komunikacyjne obywateli.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach