Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


18 listopada 2009 r.

O wyższości mądrej nad głupim

Od samego początku coś przeczuwałem, tylko inteligencji nie starczało, by przeczucie zdiagnozować, opracować, przekuć w naukowy dowód. Teraz już wiem. To co mgliście mi się roiło, dziś staje się faktem. „Dziennik Gazeta Prawna” trochę na okrętkę, ale jednak mówi wyraźnie: Faceci to bęcwały i możemy wam, kobietom co najwyżej śniadanie do łóżka nosić a to i tak po intensywnym szkoleniu. Skąd to przekonanie? Na wyższych uczelniach studiuje coraz mniej mężczyzn. Siedemdziesiąt procent dziewczyn wybiera się na studia, płeć męska decyduje się na licencjat lub magistra tylko w pięćdziesięciu pięciu procentach. Skąd takie dysproporcje? Zniknął bat! Koniec obowiązkowej służby wojskowej stał się końcem mitu o przewadze intelektualnej facetów.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Teraz już wszystko jasne – uczyliśmy się ze strachu przed kamaszami. Gdyby nie bilet do woja, kresem naszej edukacji stałaby się podstawówka. Strach przed poligonem zmuszał nasze neurony do wysiłku ponad wątłe siły niedorosłego mężczyzny. Opowieści tych, którym się nie udało tylko dodawały nam energii. Teraz uczelniom grozi prawdziwy matriarchat i ma być podobno jeszcze gorzej, co wynika z najnowszej Diagnozy Społecznej. Za kilka lat przestaniemy się w ogóle uczyć. Po co? Do wojska nie wezmą, do ZOMO też za odmowę służby. Oczywiście niedouczony mężczyzna zaprotestuje zaraz, że tylko głupie kobiety tracą czas na studia i potem lądują w sekretariatach, ale takie gadanie świadczy tylko i wyłącznie o prawdziwości tezy przedstawionej przez Diagnozę Społeczną. Po co wstać, skoro można leżeć, po co studiować, jak można nie studiować?


To jest bardzo niebezpieczne zjawisko, które grozi załamaniem całego społeczeństwa w przyszłości. Gdzie piękne, wykształcone, energiczne, inteligentne dziewczyny mają znaleźć swoją drugą połówkę, jak potencjalna połówka zamiast w bibliotece uniwersyteckiej, w barze z kumplami rechocze przy obleśnych dowcipach? Nawet jak ta piękna i energiczna i w ogóle, zęby zaciśnie, do baru wejdzie, to czy nawiąże jakikolwiek kontakt werbalny z humanoidem z petem w kąciku ust? Kryzys grozi i zagłada narodu! Wykształcone singielki i chamiejący kawalerowie. Larum grają mości panowie! Uniwersytet Trzeciego Wieku nic tutaj nie załatwi. Trzeba tu i teraz. Nie ma wojska? Trudno.


Ale ile dziewczyn samotnych po pustych, uczelnianych korytarzach z książką się włóczy. Nadreprezentacja, panowie, tylko wybierać. Ania za niska? Beata będzie w sam raz. Blondynka nie? Popatrzcie ile szatynek. A ta ruda? Fajna, nie? Psycholożka, anglistka, technolog żywności, fizyka jądrowa, biotechnologia – wybierać, przebierać. Stęsknione kontaktu, czekające na odrobinę ciepła i zainteresowania. Mądre, ładne, czekające na facetów na poziomie. Mój młodszy znajomy to zrozumiał w mig „ Chłopie, jakie dziewczyny mamy na uczelni, cały Poznań nam zazdrości”. Dlatego z zazdrością, ale zaapeluję: Do roboty panowie, na studia marsz. Wkuwać, zdawać i zaliczać. Jeżeli teraz wasze męskie, rozleniwione mózgi nie kapują, jaka okazja ucieka wam koło nosa, to przynajmniej uwierzcie mi na słowo: za kilka lat będziecie mi dziękować.


Paweł Ławicki




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach