21 lipca 2010 r.
Zdaniem Pracodawców RP ewentualne obniżenie przez Standard & Poor’s ratingu dla Polski może mieć poważne negatywne implikacje dla konsekwencje finansów publicznych. Jedna z największych agencji ratingowych ostrzega przed obniżeniem ratingu, jeśli w ciągu dwóch lat Polska nie uzdrowi swoich finansów publicznych. Decyzja agencji mogłaby skutkować zwiększeniem kosztów dostępu Polski do kapitału, a już teraz koszty obsługi zadłużenia przekraczają 30 mld zł.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
- Wypowiedź przedstawicieli Standard & Poor’s potwierdza słuszność naszych postulatów: jeśli chcemy uniknąć greckich i węgierskich kłopotów, musimy ciąć wydatki. Działania proponowane przez rząd - zamrożenie płac w sferze budżetowej, wprowadzenie reguł wydatkowych - to za mało – twierdzi ekspert Pracodawców RP Piotr Rogowiecki.
Zdaniem Pracodawców RP, potrzebne jest m.in. zmniejszenie udziału wydatków sztywnych w ogóle wydatków, przeprowadzenie reformy wydatków socjalnych, które – według Pracodawców RP – są wysokie i źle adresowane. Konieczne jest także zmniejszenie dotacji budżetowych do Funduszu Ubezpieczeń Socjalnych, a więc przeprowadzenie reformy emerytalnej. Obecnie polscy emeryci należą do najmłodszych w Europie. Rzeczywista średnia wieku przechodzenia na emeryturę wynosi w przypadku mężczyzn niespełna 58 lat, a kobiet – 56 lat.
- Nasze propozycje wychodzą daleko poza klasyczne ujęcie reformy finansów publicznych. Nie możemy sobie jednak pozwolić tylko na punktowe działania. Potrzebujemy kompleksowej reformy. Bez takich działań co kilka lat, w zależności od koniunktury gospodarczej, będzie nam zaglądać w oczy widmo przekraczania zawartych w ustawie o finansach publicznych progów ostrożnościowych, a rosnące wydatki sztywne będą uniemożliwiać elastyczne zarządzanie publicznym pieniądzem – podkreśla Piotr Rogowiecki.
T.Sz., PRP
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach