Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


27 lipca 2010 r.

OFE zainwestują więcej w akcje?

Minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak zapowiedziała kolejne poprawki do założeń ustawy o emeryturach kapitałowych. Poza możliwością dobrowolnego zapisywania się i wychodzenia z OFE, zmniejszeniem składki przekazywanej do funduszy emerytalnych, minister zamierza także znacząco podnieść obowiązujący OFE limit inwestowania w akcje. Obecnie mogą one inwestować poprzez giełdę (akcje, prawa poboru, prawa do akcji oraz obligacje zamienne na akcje) 40 proc. swoich aktywów, po zmianach – do 90 proc.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Rozluźnienie limitów inwestycji w akcje dla Otwartych Funduszy Emerytalnych to pierwszy dobry pomysł resortu pracy dotyczący zmian w ustawie o emeryturach kapitałowych – uważają Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej. Zdaniem organizacji, jego realizacja wymaga jednak dużej rozwagi, pomysł ten niesie bowiem ryzyko dla bezpieczeństwa gromadzonego kapitału emerytalnego.

Jednocześnie, w opinii Pracodawców RP, taka zmiana pozwoliłaby nie tylko efektywniej zarządzać pieniędzmi ze składek, ale też oznaczałaby poważne dokapitalizowanie giełdy. – Jednak w świetle zapowiedzi równoczesnej obniżki wysokości składki przekazywanej do OFE zmiana ta jest niestety czysto iluzoryczna, bo kapitał inwestowany na giełdzie pozostanie tak naprawdę taki sam – przekonuje Magdalena Janczewska, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP.

Obecnie fundusze emerytalne lokują w akcjach jedną trzecią całego zgromadzonego kapitału, czyli ponad 63 mld zł. Gdy jednak składka emerytalna spadnie z 7,53 do 3 proc. wynagrodzenia ubezpieczonego, będzie to oznaczać mniejsze wpływy do OFE. – Czyli szumnie zapowiadane dokapitalizowanie giełdy wcale nie będzie miało miejsca – ocenia Janczewska.

Ponadto, zdaniem eksperta, rozwiązanie to niesie za sobą spore ryzyko. – Trudno przewidzieć, jak na tak zwiększony popyt na akcje zareaguje rynek, a zmienność czynników inwestycyjnych może negatywnie wpłynąć na stopę zwrotu i zagrozić bezpieczeństwu odkładanych na potrzeby emerytalne pieniędzy – ostrzega Janczewska.

W ocenie Pracodawców RP, trzeba rozluźniać limit inwestycyjny, ale zmianę tę należy przeprowadzać stopniowo i rozłożyć na kilka lat. – Równocześnie nie można zapominać o konieczności stworzenia funduszy typu B, które pozwolą zabezpieczyć zgromadzony na cele emerytalne kapitał. Bez takiego bufora bezpieczeństwa ryzykujemy pieniędzmi przyszłych emerytów – uważa Magdalena Janczewska.

Zdaniem Pracodawców RP, docelowym i najlepszym rozwiązaniem, które podniesie efektywność II filara, jest zróżnicowanie funduszy emerytalnych. – Jeden ogólny limit inwestycji w akcje to za mało. Trzeba stworzyć kilka funduszy, których polityka zależałaby od wieku ubezpieczonego. Im ktoś byłby młodszy, tym inwestowałoby się agresywniej, głównie w akcje. Natomiast wraz z wiekiem udział akcji w portfelu zaczynałby maleć. Mam nadzieję, że w tę stronę będzie zmierzała planowana reforma – podsumowuje przedstawicielka Pracodawców RP.

T.Sz., PRP



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach