8 grudnia 2010 r.
Akcje funduszu majątkowego gwarantowanego przez Skarb Państwa mogłyby częściowo zastąpić gotówkę przekazywaną obecnie do otwartych funduszy emerytalnych w ramach składki na drugi filar – proponuje Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Zdaniem organizacji, takie rozwiązanie pozwoliłoby bezboleśnie obniżyć o kilkanaście miliardów złotych rocznie zapotrzebowanie pożyczkowe Polski, zmniejszyć wielkość bieżącego deficytu budżetowego i tempo przyrostu długu publicznego.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Do specjalnego funduszu majątkowego miałyby trafić udziały państwa w części lub wszystkich spółkach publicznych (np. PZU, KGHM, PGNiG, PKO BP, PKN Orlen) - wyjaśnia Jacek Adamski, dyrektor departamentu ekonomicznego PKPP Lewiatan. Z czasem w funduszu znalazłyby się również państwowe udziały w tych niepublicznych spółkach, które nie wymagają głębokiej restrukturyzacji, a ich finanse umożliwiają jednoznaczną wycenę. O aktywach funduszu decydowałoby państwo, wyznaczając zasady zarządzania nimi.
Po wprowadzeniu proponowanego rozwiązania państwo, tak jak do tej pory, transferowałoby poprzez ZUS należne kwoty do OFE częściowo w gotówce, a częściowo w akcjach specjalnego funduszu, które mają rynkową wycenę. Taki transfer akcji bez żadnych sztuczek pozwalałby formalnie uniknąć powiększania publicznego długu. Dla OFE akcje funduszu byłyby jak każda inna pozycja - zapewniałyby wszelkie prawa korporacyjne, w tym do dywidendy, a także ekspozycję na ryzyko rynku akcji. Płynność akcji funduszu byłaby jednak ograniczona - mogłyby być posiadane tylko przez OFE i Skarb Państwa oraz instytucje III filaru (PPE i IKE).
Wartość akcji spółek w posiadaniu państwa wynosi ponad 80 mld zł, czyli więcej niż obecnie mają OFE (około 60 mld zł). Według wyliczeń Lewiatan, wystarczy to na 5-7 lat transferu do OFE, przy założeniu proporcji akcji i gotówki na poziomie 2 do 1. Czas transferu można w przyszłości wydłużyć, włączając do funduszu inne kategorie aktywów np. nieruchomości skarbu państwa lub możliwe przyszłe wpływy ze sprzedaży gazu łupkowego. Co najmniej pięcioletni transfer oznaczałby redukcję zapotrzebowania pożyczkowego o mniej więcej kilkanaście miliardów złotych rocznie i obniżenie łącznego przyrostu długu w tym czasie o około 6 proc. PKB – ocenia Konfederacja.
Po powstaniu funduszu majątkowego to nie malejące wpływy z prywatyzacji redukowałyby zapotrzebowanie pożyczkowe państwa, lecz cała wartość aktywów należących obecnie do państwa. Polska dzięki temu zyskałaby czas na przeprowadzenie konsolidacji fiskalnej oraz racjonalizacji zasad i kosztów zarządzania OFE. Istnienie funduszu stanowiłoby dla obywateli zachętę do partycypowania w państwowym systemie emerytalnym poprzez płacenie podatków i składek – przekonuje Jacek Adamski.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach