20 lipca 2010 r.
W szpitalach bezprawnie są pobierane opłaty za świadczenia medyczne od ubezpieczonych pacjentek – alarmuje NIK. Izba skontrolowała oddziały położnicze i neonatologiczne w wybranych szpitalach. Według kontrolerów, wciąż mają one problemy z opieką nad matką i noworodkiem. Na oddziałach brakuje lekarzy opiekujących się noworodkami oraz nowoczesnego sprzętu. Bez kompleksowych regulacji matki i noworodki nadal skazani będą na prowizorkę.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
NIK alarmuje, że część państwowych szpitali (8 na 43 skontrolowane) nielegalnie, wbrew konstytucyjnym i ustawowym zapisom, oferuje ubezpieczonym pacjentkom płatne usługi, m.in. znieczulenie zewnątrzoponowe i lepsze warunki pobytu - oddzielne sale porodowe i jednoosobowe sale poporodowe. W zależności od standardu i lokalizacji placówek ceny za jedynkę z węzłem sanitarnym wahały się od 100 do 250 zł, a za znieczulenie od 300 do 660 zł.
Tylko w trzech szpitalach w kontrolowanym okresie (od początku 2008 r. do końca I półrocza 2009 r.) pobrano w ten sposób blisko 600 tys. zł. Tymczasem jedyne opłaty, jakie szpitale mogą pobierać na podstawie obowiązujących przepisów, to koszty dodatkowej opieki pielęgnacyjnej, sprawowanej przez osobę bliską lub inną wskazaną. Wysokość takiej opłaty wyznacza kierownik placówki, uwzględniając rzeczywiste koszty (np. koszt fartuchów).
Zastrzeżenia kontrolerów wzbudziło też wyposażenie szpitalnych oddziałów: w niektórych szpitalach ilość sprzętu jest niewystarczająca lub jest on przestarzały. Brakuje głównie pomp infuzyjnych i stanowisk intensywnej terapii noworodków. Ordynatorzy kontrolowanych szpitali potwierdzają, że liczba posiadanych pomp infuzyjnych zabezpiecza podstawowe potrzeby tylko na minimalnym poziomie. Za szczególne niedbalstwo NIK uznaje brak certyfikatów i dokumentów gwarantujących sprawność aparatury, wykorzystywanej do ratowania życia noworodków. Zaniedbania bieżących przeglądów stwierdzono w 16 szpitalach (na 43 skontrolowane), a w 11 placówkach brakowało certyfikatów potwierdzających dopuszczenie części sprzętu do użytkowania.
Do najpoważniejszych problemów, z jakimi obecnie borykają się oddziały położnicze i neonatologiczne, należy również brak procedur przy przekazywaniu zagrożonych noworodków i ciężarnych do szpitali wysokospecjalistycznych. Problem z przekazywaniem noworodków występuje w ponad 40 proc. szpitali i aż w 1/3 placówek w przypadku ciężarnych. Przyczyny to brak miejsc, stanowisk intensywnej terapii noworodków, zbyt mała liczba karetek do przewozu noworodków. NIK rekomenduje pilne stworzenie procedur dotyczących przekazywania pacjentów. Do czasu zakończenia kontroli NIK przekazywanie pacjentek do szpitali specjalistycznych odbywało się na podstawie osobistych kontaktów i znajomości między lekarzami pełniącymi dyżury oraz dzięki dobrej woli ordynatorów, a nie według jasno ustalonych zasad współpracy.
System opieki nad matką i noworodkiem, który działa w Polsce, został wprowadzony w latach 90. Zdaniem kontrolerów NIK, założenia systemu były wystarczające w momencie powstawania, jednak obecnie wymaga on udoskonalenia. Najpilniejsze potrzeby to: zwiększenie liczby stanowisk intensywnej terapii noworodków, wymiana sprzętu na nowocześniejszy i zwiększenie liczby neonatologów. NIK wskazuje, że najskuteczniejsze byłoby wprowadzenie jednoznacznych uregulowań ustawowych dotyczących opieki nad matką i noworodkiem.
T.Sz., NIK
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach