4 stycznia 2007 r.
Opóźnienie i zwłoka oraz związane z nimi skutki dla stron umowy, w tym najczęściej zawieranych przez konsumentów z przedsiębiorcami umów sprzedaży i o dzieło, są uregulowane w przepisach kodeksu cywilnego. Tak jak wielu określeń ze sfery języka prawnego również tych nie należy używać zamiennie. Uprawnienia strony dotkniętej zwłoką bądź tylko opóźnieniem dość znacznie się różnią. W obu wypadkach mamy do czynienia z nieterminowością wykonania przyjętych na siebie zobowiązań wynikających na przykład z zawartej umowy. Jednak zwłoki, czyli tzw. opóźnienia kwalifikowanego, dopuszcza się tylko ten dłużnik (usługodawca lub sprzedawca), który nie wykonał obiecanej w umowie usługi lub nie dostarczył kupionego towaru we właściwym terminie z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność, czyli od niego zależnych (do przekroczenia terminu doszło z jego winy, mającej najczęściej postać tzw. niedbalstwa), w przeciwieństwie do tzw. opóźnienia zwykłego, które następuje już wówczas, gdy termin nie zostanie dotrzymany z przyczyn niezależnych od opóźniającego się.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Do stwierdzenia, czy nastąpiło opóźnienie (a w dalszej kolejności — czy było to opóźnienie zwykłe, czy też kwalifikowane) niezbędne jest ustalenie terminu, w jakim świadczenie (dostarczenie towaru lub wykonanie usługi) miało zostać spełnione. Nie nastręcza to trudności, gdy termin zostanie wyznaczony w samej umowie, najlepiej potwierdzony przez obie strony na piśmie. Jednakże jeśli termin nie został oznaczony w ten sposób, o opóźnieniu będzie można mówić dopiero wówczas, gdy dłużnik nie spełni świadczenia niezwłocznie po wezwaniu go do tego przez wierzyciela — usługobiorcę lub kupującego (art. 455 k.c., art. 476 k.c.).
Zwłoka jest jednym z najczęstszych przejawów tzw. niewykonania umowy, polegającego na tym, że sprzedawca w ogóle nie dostarczył kupującemu rzeczy będącej przedmiotem umowy sprzedaży lub usługodawca nie wykonał zamówionej usługi, mimo upływu właściwego terminu, bądź przybiera postać tzw. nienależytego wykonania umowy, jeśli — co prawda — zrobił to, ale już po upływie terminu.
Zasadniczo w wypadku zwłoki kupujący (usługobiorca) nadal może żądać od sprzedawcy (usługodawcy) wykonania umowy, a ponadto, jeśli w związku ze zwłoką poniósł szkodę (wymierną, dającą się wyliczyć i wyrazić w pieniądzu stratę), może żądać jej naprawienia, zwykle w postaci zapłaty pieniężnego odszkodowania (art. 477 k.c.). To ostatnie uprawnienie w razie opóźnienia zwykłego nie przysługuje.
W wypadku sporu co do charakteru uchybienia terminowi dowód, że nie doszło do zwłoki, a jedynie do zwykłego opóźnienia, spoczywa na stronie, która nie dotrzymała terminu. A zatem kupujący lub usługobiorca, chcąc obciążyć sprzedawcę bądź usługodawcę skutkami zwłoki, nie będzie musiał udowadniać, że do niej doszło. To bowiem sprzedawca lub usługodawca, chcąc uniknąć ujemnych konsekwencji wynikających ze zwłoki, będzie musiał dowieść, że do przekroczenia terminu nie doszło z przyczyn, za które ponosi odpowiedzialność, czyli że nastąpiło zwykłe opóźnienie, a nie zwłoka. Jeśli nie zdoła tego uczynić, przepis nakazuje przyjąć, że popadł w zwłokę (art. 476 k.c.).
Jeśli zwłoka dotyczy wykonania tzw. umowy wzajemnej (są nimi właśnie najczęściej spotykane umowy sprzedaży, o dzieło), wówczas strona, która nie otrzymała świadczenia we właściwym czasie, oprócz żądania realnego wykonania umowy, zyskuje dodatkowe uprawnienie — do odstąpienia od umowy, czyli rezygnacji z niej, które stanowi wyjątek od generalnej reguły, niepozwalającej na odstąpienie od umowy w razie zwłoki. Zasadą jest, że skorzystanie z tego uprawnienia powinno zostać poprzedzone wezwaniem dłużnika do wykonania umowy w wyznaczonym przez wierzyciela dodatkowym, odpowiednim terminie, pod rygorem odstąpienia od umowy (art. 491 par. 1 k.c.).
Wyjątek stawiający zamawiającego (usługobiorcę) w lepszej, w porównaniu z ogólnym uregulowaniem, sytuacji dotyczy niedotrzymania terminu wykonania umowy o dzieło. Jeśli bowiem zamawiający usługę (dzieło), na przykład polegającą na wykonaniu i montażu drzwi lub okien, stwierdzi, że usługodawca (przyjmujący zamówienie) opóźnia się z jej rozpoczęciem lub zakończeniem tak dalece, że z pewnością nie wykona jej w umówionym terminie, może odstąpić od umowy i to natychmiast, czyli bez wyznaczania dodatkowego terminu na rozpoczęcie lub sfinalizowanie prac. Przepis ten, jeśli wystąpią podane okoliczności, pozwala na rezygnację z umowy jeszcze przed ustalonym w niej terminem realizacji zamówienia. Tym bardziej można więc zrezygnować z umowy, gdy ustalony termin już minął. Co istotne, w podanych wyżej okolicznościach wystarczającym powodem do odstąpienia od umowy o dzieło jest wykazanie, że przyjmujący zamówienie tylko się opóźnił z jego wykonaniem. Nie jest zatem konieczne nastąpienie zwłoki (art. 635 k.c.).
Za nieterminowe spełnienie świadczenia pieniężnego ustawa przewiduje możliwość domagania się od dłużnika zapłaty odsetek (art. 481 k.c.). Pełnią one funkcję odszkodowania za ponadterminowe przetrzymywanie cudzych pieniędzy i korzystanie z nich. Co najważniejsze, obowiązek ich zapłaty powstaje już wówczas, gdy dojdzie do zwykłego opóźnienia w zapłacie długu, a wierzyciel, który ich żąda, w związku z opóźnieniem nie doznał jakiejkolwiek szkody.
Adam Zawiszowski
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach