19 grudnia 2006 r.
Dzisiaj się okazało — Pan Kazimierz będzie menedżerem. Kwalifikacje ma, zarządzał w końcu naszym krajem przez dziewięć miesięcy, a potem jeszcze stolicą przez cztery.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Trwa typowanie spółki, której Pan Premier poświęci kilka lub kilkanaście najbliższych miesięcy. Na giełdzie lekka panika — kiedy piszę ten tekst, WIG-20 ma -1,79 procent.
Ciekawe, czy po ogłoszeniu szczęśliwej wygranej giełda się uspokoi, czy może wręcz przeciwnie? Kurs wybranki poszybuje w górę, a reszty spółek gwałtownie się załamie? A może będzie na odwrót?
Już niedługo się okaże, czy zaufanie publiczności przekłada się na umiejętność zarządzania realną firmą. I czy z dużej firmy można zrobić trampolinę dla polityka. Bo w to, że Premier Kazimierz Marcinkiewicz zrezygnował ze swoich ambicji politycznych chyba nikt nie wierzy.
R. Gabrysz
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach