Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


4 stycznia 2007 r.

Panie Prezesie - melduję odzyskanie NBP!

Zatrudnienie doradcy okazało się genialnym posunięciem Sławomira Skrzypka. Już w drugim dniu korzystania z porad Kazimierza Marcinkiewicza p.o. prezes PKO BP nabył takich kwalifikacji, że stał się kandydatem prezydenta na stanowisko prezesa Narodowego Banku Polskiego. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby Marcinkiewicz nie zgodził się przyjąć stanowiska doradcy lub z przyjęciem tej decyzji czekał nieco dłużej.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Sprawa jest jednak poważna.

Nominacja dokonana przez prezydenta RP wskazuje na konsekwencję w uprawianiu polityki kadrowej, jaką przyjęto w pałacu. Coraz to nowe stanowiska obsadzane są ludźmi, o których można sądzić, że z dużą dozą prawdopodobieństwa będą wierni i lojalni. Trudno natomiast cokolwiek powiedzieć o ich kwalifikacjach. Wielu czytelników nie pamięta, ale już tak kiedyś było. Pozostaje mieć nadzieję, że obecny stan nie potrwa 44 lata.

Kolejne stanowisko zostanie już za kilka dni odzyskane. Ale po ponad roku odbijania kolejnych funkcji z rąk funkcjonariuszy reżimu III RP nadal nie wiemy po co.

P.S.

 

Kto zgadnie, komu teraz będzie doradzał Kazimierz Marcinkiewicz?

 

R. Gabrysz



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach