3 grudnia 2009 r.
Potrzebne jest uzupełnienie dostaw, które w przyszłości zabezpieczą bieżące potrzeby polskiej gospodarki, ale obecnie sytuacja jest stabilna, ponieważ Polska zgromadziła wystarczające zapasy surowca na sezon zimowy 2009/2010 – przekonywał posłów wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, który w Sejmie informował o nowej, długoterminowej umowie na dostawy rosyjskiego gazu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– Rozmowy toczą się na dwóch płaszczyznach: międzyrządowej oraz bezpośrednio między firmami PGNiG i Gazpromem – mówił wicepremier. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami, Gazprom i PGNiG obejmą po 50 proc. udziałów w spółce EuRoPolGaz, a wynegocjowana formuła ustalania taryf przesyłowych dla rosyjskiego gazu zapewni tej spółce rentowność na poziomie co najmniej 2 proc. netto.
Wicepremier Waldemar Pawlak przypomniał, że długoterminowy kontrakt jamalski obowiązuje do 2022 r. – W tym roku wygasa, zresztą już nie funkcjonujący, kontrakt z RosUkrEnergo na dostawy uzupełniające, który rząd PiS przedłużył w 2006 r. o 3 lata – powiedział wiceszef rządu. Przyznał, że potrzebne jest uzupełnienie dostaw, które zabezpieczy bieżące potrzeby polskiej gospodarki.
Zdaniem szefa MG, zawarcie stabilnego kontraktu o przejrzystej formule cenowej na dostawy gazu wpłynie pozytywnie na gospodarkę. Nabierający tempa rozwój gospodarczy będzie wymagał większej ilości surowca, m.in. do produkcji energii elektrycznej. – Gaz jest bardzo dobrym uzupełnieniem dla elektrowni wiatrowych jako element stabilizujący system – przekonywał wiceszef rządu.
Mitem politycznym nazwał Pawlak obawy o uzależnienie gazowe od Rosji. – Polska jest najbardziej niezależnym energetycznie państwem UE. Nasza zależność od importu surowców energetycznych jest na poziomie 18 proc., przy średniej europejskiej 50 proc. – podkreślił. Dodał, że 1/3 wykorzystywanego w Polsce gazu ziemnego pochodzi z produkcji krajowej.
Zdaniem wicepremiera celem dywersyfikacji jest zapewnienie dostaw surowca po akceptowalnej cenie. Stąd inicjatywa kontynuowania budowy terminalu LNG w Świnoujściu. Zapewnił, że budowa terminalu nie jest zagrożona kontraktem na dostawy z gazociągu Jamal-Europa. – W 2015 r., kiedy będzie już działał terminal, zapotrzebowanie na gaz ziemny będzie wynosiło blisko 15,5 mld m3 – przypomniał. Według ministra gospodarki, może być ono pokrywane z trzech źródeł, w tym z terminala LNG.
T.Sz., MG
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach