26 stycznia 2007 r.
Taką opinię wygłosił senator Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Mazurkiewicz. Stwierdził jednocześnie, że jest za wcześnie na spekulacje i publiczne podawanie nazwisk. — Za wcześnie o tym mówić. Na razie pojawiają się pewne fakty medialne, ale one nie mają nic wspólnego z faktami politycznymi — powiedział Mazurkiewicz.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Senator Mazurkiewicz był gościem porannych „Sygnałów dnia”. Zapewnił, że PiS nie ma problemów ze znalezieniem kandydata, który miałby szansę wygrać wybory w Warszawie. — PiS ma kandydata na prezydenta Warszawy — potwierdził.
— Zapewne w najbliższym czasie, po wyjaśnieniu tych wszystkich perturbacji związanych z unieważnieniem wyboru prezydenta Warszawy, państwo poznacie kandydata Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko prezydenta — tak Mazurkiewicz skomentował pytanie o czas, w którym poznamy nazwisko kandydata.
Senator jest przekonany, że Hanna Gronkiewicz-Waltz utraciła mandat prezydenta stolicy. — Nie ma co do tego żadnych wątpliwości, tutaj stan prawny jest jasny — powiedział. Dodał, że spotkanie Donalda Tuska z premierem Kaczyńskim nic tu nie zmieni. Ewentualne rozwiązania mające doprowadzić do polubownego rozwiązania sytuacji nazwał demoralizującymi.
Mazurkiewicz określił całą sprawę mianem „kompromitacji Platformy”. — Zwycięstwo Hanny Gronkiewicz-Waltz, a z drugiej strony, niestety, kompromitacja, pani Hanna Gronkiewicz-Waltz posiadająca tytuł profesora, popełniła szkolny, podstawowy, szkolny błąd. To jest jak wywrócenie się na prostej drodze — skomentował sytuację Mazurkiewicz. Senator uważa także, że Donald Tusk powinien poważnie porozmawiać z Hanną Gronkiewicz-Waltz i „postawić do pionu na ostrej odprawie i nawet z konsekwencjami usunięcia z partii”.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach