20 sierpnia 2007 r.
Premier poparł kandydaturę Jana Rokity na szefa sejmowej komisji konstytucyjnej, która miałaby zająć się m.in. wprowadzeniem zmian uniemożliwiających kandydowanie do parlamentu osób skazanych prawomocnym wyrokiem — pisze „Dziennik”. Kandydaturę Rokity Platforma Obywatelska zgłosiła już w czerwcu, ale napotkała wtedy twardy opór PiS.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Jeżeli Platforma podtrzymuje kandydaturę Rokity na szefa komisji konstytucyjnej, to ma naszą zgodę — mówi „Dziennikowi" rzecznik PiS Adam Bielan.
To nagłe ocieplenie stosunków z PiS jest odbierane w PO z nieufnością i niedowierzaniem. Szef Klubu Parlamentarnego Platformy Bogdan Zdrojewski jest skłonny podjąć współpracę z posłami Prawa i Sprawiedliwości, jednak sekretarz generalny PO Grzegorz Schetyna wietrzy podstęp.
Jego zdaniem może to być sposób PiS na odsunięcie wyborów. — Umawialiśmy się na samorozwiązanie Sejmu. Jeśli parlament będzie trwał, to jedyną komisją, jaką powołamy, będzie komisja śledcza do spraw CBA — mówi „Dziennikowi". I dodaje: — Nie wiem zresztą, czy przed wyborami jest to możliwe.
Według „Dziennika" powołanie komisji mogłoby się udać jeszcze przed wyborami. Pierwsze czytanie projektu w tej sprawie w Sejmie miało miejsce 5 lipca. Głosować można by zatem już 5 września. — Trzeba by działać w pośpiechu, ale to możliwe — potwierdza konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego prof. Piotr Winczorek.
(źródło: „Dziennik”)
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach