27 kwietnia 2007 r.
Wicepremier Ludwik Dorn jest oficjalnym kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na nowego marszałka Sejmu — ogłosił wczoraj szef klubu PiS Marek Kuchciński. Miejsce Dorna zajmie natomiast Przemysław Gosiewski.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Była to decyzja jednomyślna, nie było żadnych sprzeciwów. Można powiedzieć, że była aklamacja — podkreślił Jarosław Kaczyński. Premier pytany o tak nagłą zmianę zdania w sprawie kandydata na marszałka stwierdził, że Ludwik Dorn dał się namówić. — Wcześniej próbowałem, ale nie dawało rady — przyznał szef rządu.
Stanowisko wicepremiera po Ludwiku Dornie ma natomiast objąć Przemysław Gosiewski.
— Na pewno są to bardzo bliscy współpracownicy premiera i świadczy to o tym, że premier chce pracować w gronie najbliższych współpracowników — tak trwające przetasowania skomentował Marek Jurek, który wczoraj ostatecznie potwierdził, że nie wraca do PiS-u i podtrzymał swoją decyzję o utworzeniu koła parlamentarnego Prawicy Rzeczpospolitej.
Kandydaturę Ludwika Dorna poprą na pewno kluby koalicyjne, choć LPR i Samoobrona zapowiedziały, że ostateczną decyzję podejmą na posiedzeniach klubów przed głosowaniem.
— Jest to, jak to się kolokwialnie mówi, trzeci bliźniak, a w partii osoba numer dwa zaraz po Jarosławie Kaczyńskim. W związku z czym dobrze się stało, że autorytet Marka Jurka został zastąpiony przez polityka cieszącego się niekwestionowanym autorytetem nie tylko na prawicy, ale we wszystkich klubach parlamentarnych — powiedział Jacek Kurski z PiS-u.
— Ludwik Dorn jest sprawnym politykiem. (...) Od strony intelektualnej, od strony znajomości procedur sejmowych jest dobrym kandydatem — zaznaczył Janusz Maksymiuk z Samoobrony.
SLD zapowiada sprzeciw. Zdaniem Wojciecha Olejniczaka nie można urzędującego wicepremiera powołać na marszałka Sejmu. Niewykluczone, że przed głosowaniem Dorn poda się do dymisji, by nie pełnić funkcji w rządzie.
— Mamy tu do czynienia z łamaniem kołem. Już dwa tygodnie temu Ludwik Dorn odmawiał, a półtora roku temu mówił wyraźnie, że parlamentem się znudził i wolał być ministrem spraw wewnętrznych i administracji, co mu zresztą nie wyszło — tak wybór Dorna ocenił Ryszard Kalisz (SLD). — Z niewolnika nie ma robotnika — podsumował.
Przeciwna kandydaturze Dorna jest też Platforma Obywatelska. Według Bronisława Komorowskiego Dorn nie jest osobą, która będzie reprezentowała niezależne marszałkostwo.
Nad zmianą na stanowisku marszałka Sejm będzie głosować dziś o godz. 10.00. Zarówno w głosowaniu nad odwołaniem Marka Jurka, jak i powołaniem nowego marszałka niezbędna jest bezwzględna większość głosów.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach