11 września 2009 r.
Firma doradcza Deloitte ogłosiła ranking największych przedsiębiorstw w Europie Środkowej. W czołowej pięćsetce regionu pierwsze miejsce czwarty rok z rzędu zajmuje PKN Orlen. W tym roku na podium znalazły się również węgierski Mol oraz ukraiński MetInvest Holding. Zdaniem ekspertów, tegoroczny Raport Central Europe Top 500 pokazuje, w jaki sposób doświadczenie największych firm regionu odzwierciedla doświadczenie rynków poszczególnych krajów, w których globalny kryzys finansowy radykalnie zahamował wzrost gospodarczy.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
W 2008 r. 388 spółek (78 proc. czołowej pięćsetki) zwiększyło przychody średnio o 20 proc. Tymczasem w I kwartale 2009 r. 76 proc. badanych przez Deloitte firm odnotowało spadek przychodów o 23 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Sytuacja wyglądała podobnie we wszystkich branżach: dane za I kwartał 2009 r. wskazywały znaczące zmniejszenie przychodów w sektorze produkcji (33 proc.), nieruchomości (22 proc.), energii i zasobów naturalnych (17 proc.). Wyjątkiem okazał się sektor farmaceutyczny i ochrony zdrowia, w którym spadek przychodów wyniósł zaledwie 1 proc., co oznacza, że praktycznie nie odczuł on skutków kryzysu.
W tym roku podobnie jak w poprzednich na liście dominowały firmy energetyczne. W pierwszej dziesiątce poza PKN Orlen i Mol znalazły się również CEZ, Naftogaz, PGE i PGNiG. Udział sektora produkcyjnego spadł z 27 proc. w roku 2008 do 23 proc., głównie z powodu ograniczenia możliwości eksportu do ogarniętej kryzysem Europy Zachodniej. Zdaniem Tomasza Ochrymowicza, partnera w dziale doradztwa finansowego Deloitte, najbardziej przygotowane do walki z recesją wydają się przedsiębiorstwa z sektorów gospodarki tradycyjnie dość odpornych na kłopoty światowych rynków finansowych – energetyki i surowców (petrochemia), a także te, które elastycznie przystosują się do nowych potrzeb konsumentów (np. branża motoryzacyjna).
Raport Deloitte obrazuje nie tylko kondycję firm, ale również krajów Europy Środkowej. Z raportu wynika, że głównym zmartwieniem regionu nie jest to, czy uda się wyjść z kryzysu, lecz jak szybko to nastąpi i czy poprawa będzie trwała. Autorzy raportu podkreślają, że tylko firmy i kraje, które przeprowadziły gruntowne zmiany i reformy przestarzałych systemów, mogą liczyć na wzmacniające działanie kryzysu i osiągnięcie czołowych pozycji na rynku. Zdaniem ekspertów Deloitte, podczas gdy w poprzednich latach Europa Środkowa była „beniaminkiem” gospodarki globalnej, na przełomie lat 2008/2009 nastąpiła radykalna zmiana sytuacji. Doszło do załamania kluczowych wskaźników, w tym wzrostu gospodarczego o 7,2 proc. w porównaniu do wyników osiąganych w latach 2005 – 2007.
T.Sz., Deloitte
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach