16 października 2007 r.
Zasady równości szans kandydatów i ugrupowań uczestniczących w wyborach oraz zasady zdrowej konkurencji politycznej nie są przestrzegane w mediach publicznych. „To, co się dzieje, napawa Państwową Komisję Wyborczą pewnym smutkiem. I jeszcze raz apeluję do mediów publicznych o to, aby te zasady były stosowane” - mówił we wtorek Kazimierz Czaplicki – sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
„Państwowa Komisja Wyborcza obserwuje to, co się dzieje w mediach publicznych, zwłaszcza w telewizji publicznej” - deklarował Kazimierz Czaplicki we wtorkowych „Sygnałach dnia”. „Państwowa Komisja Wyborcza nie ma możliwości bezpośredniego oddziaływania, natomiast tak jak powiedziałem, może apelować i taki apel był wystosowany publicznie.” - zastrzegł sekretarz PKW.
Zdaniem Czaplickiego media publicznie nie zapewniają równego dostępu wszystkim uczestnikom kampanii wyborczej. Ostatnie debaty telewizyjne pokazują, że dostęp kandydatów i ugrupowań biorących udział w wyborach do mediów publicznych nie jest równy – twierdzi sekretarz PKW.
Kazimierz Czaplicki zwrócił też uwagę na nieobecność w sondażach Polskiej Partii Pracy. „Istnieje 7 komitetów wyborczych, które zarejestrowały listy okręgowe we wszystkich okręgach wyborczych, natomiast de facto w świadomości publicznej istnieje tylko 6. Ta siódma jest pomijana w sondażach wyborczych” - powiedział.
Zapytany o wpływ sondaży wyborczych na opinię publiczną sekretarz PKW przypomniał, że w Portugalii obowiązuje zakaz publikowania badań opinii publicznej na 14 dni przed wyborami. „Na szczęście od piątku od północy sondaże te już nie będą nas bombardowały” - podsumował Czaplicki.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach