7 listopada 2007 r.
Platforma Obywatelska ma pomysł, jak pomóc młodym mamom wrócić do pracy po urlopie macierzyńskim. Rozwiązaniem ma być prywatny żłobek w firmie za państwowe pieniądze — informuje „Życie Warszawy” i dodaje, że firmy w stolicy są gotowe sprostać temu wyzwaniu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Projekt posłów PO zakłada, że każda prywatna firma będzie mogła otworzyć dla dzieci swoich pracowników miniżłobek. — Będzie on jednak finansowany tak samo jak żłobki państwowe, czyli z pieniędzy samorządów — mówi Sławomir Piechota, poseł PO. — Każda firma, która będzie chciała ułatwić opiekę nad małym dzieckiem swojemu pracownikowi, dostanie od samorządu odpowiednio tyle pieniędzy, ile miejsc będzie liczył żłobek — zaznacza.
Według „Życia Warszawy”, by wprowadzić tę zmianę, trzeba zmienić status żłobka. Obecnie takie placówki są zakładami opieki zdrowotnej. PO proponuje, by przekształcić je na placówki opiekuńcze. — Dzięki temu firmy nie musiałyby przestrzegać wygórowanych wymogów sanitarnych, ale nadal zachowałyby niezbędne standardy — wyjaśnia poseł Piechota.
Warszawskie firmy już teraz zapewniają, że założą żłobki, jeśli prawo się zmieni — czytamy w gazecie.
Jak twierdzi „Życie Warszawy”, żłobkami bardzo zainteresowane są duże firmy. — Na rynku pracy jest teraz dużo kobiet, które po urodzeniu dziecka chcą być czynne zawodowo, ale nie mają z kim zostawić dziecka. My chętnie taki żłobek zorganizujemy, ponieważ zależy nam na doświadczonych pracownikach. Nie ma sensu w ich miejsce przyjmować nowych, z mniejszym doświadczeniem — tłumaczy Marcin Gruszka, rzecznik telefonii Play.
(źródło: „Życie Warszawy”)
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach