26 października 2007 r.
Platforma Obywatelska nie chce, by nowy rząd obniżał składkę rentową wszystkim pracownikom, ale tylko tym najmniej zarabiającym. Pieniądze, które dzięki temu pozostaną w państwowej kasie, chce przeznaczyć na wzrost nauczycielskich pensji, realizację podwyżek dla emerytów i rencistów oraz ograniczenie deficytu budżetowego — informuje „Gazeta Wyborcza”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Składka rentowa – zgodnie z zapowiedziami obecnej minister finansów Zyty Gilowskiej – miała zostać od przyszłego roku obniżona o 4 punkty proc. Pracownik na ubezpieczenie rentowe płaciłby 1,5 proc. pensji, a pracodawca opłacałby za swojego pracownika 4,5 proc. składki. 2 punkty proc. zaoszczędzone po stronie pracownika zwiększyłyby jego wynagrodzenie.
— Podjęliśmy decyzję – nie będzie obniżki składki rentowej dla wszystkich. Składka spadnie o 4 punkty procentowe, ale tylko w przypadku ludzi wchodzących dopiero na rynek pracy oraz osób z najniższymi zarobkami, na poziomie płacy minimalnej, czyli 1126 zł — powiedział „Gazecie" wiceprzewodniczący PO Zbigniew Chlebowski.
Dzięki ograniczeniu obniżki składki rentowej tylko do tych dwóch grup pracowników budżet państwa zaoszczędzi od 9 do 11 mld zł — wylicza PO. Pieniądze te mają zostać przeznaczone na zwiększenie płac w sferze budżetowej, w tym podniesienie kwoty bazowej dla nauczycieli, od której zależą zarobki w tej grupie zawodowej, oraz wzrost rent i emerytur. Na razie nie wiadomo, o ile konkretnie wzrosną np. pensje nauczycieli.
Na przyszły rok przewidziano podwyżki rent i emerytur. Mają one zostać podniesione o wskaźnik inflacji oraz 20 proc. wzrostu płac w gospodarce, tak by emeryci skorzystali na wzroście gospodarczym. Według PO, w przyszłorocznym budżecie nie zagwarantowano wystarczających środków na ten cel. — My zadbamy, by emeryci je dostali — zapewni Zbigniew Chlebowski.
Resztę pieniędzy zaoszczędzonych dzięki ograniczonej obniżce składki rentowej PO chce przeznaczyć na zmniejszenie deficytu budżetowego. Zgodnie z aktualnym projektem planu finansów państwa na 2008 r. miał on wynieść 28,1 mld zł. Zdaniem posła Chlebowskiego, będzie to 25 mld zł.
T.Sz., „GW”
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach