27 listopada 2006 r.
Czy warszawiacy dali sygnał, że chcą koalicji Platformy z lewicą? Nie milkną spekulacje na temat ewentualnej współpracy PO z Lewicą i Demokratami w stolicy. Politycy prześcigają się w snuciu wniosków wypływających ich zdaniem ze zwycięstwa Hanny Gronkiewicz-Waltz w Warszawie. Prawda jest taka, że Warszawę objęła pierwsza dama Platformy, a jak stwierdził Paweł Śpiewak (PO) w TVN24: — Ten, kto wygrywa w Warszawie, w sposób symboliczny wygrywa w Polsce.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem Pawła Śpiewaka w Warszawie pokazała się liberalna część elektoratu PO o poglądach lewicowych. Nie należy więc wykluczać współpracy na szczeblu lokalnym. Nie ulega bowiem wątpliwości, że to jest ten kierunek. Polityk PO dodał jednak, że „Platforma nie ma wybierać albo-albo. Platforma musi zdać sobie sprawę, że aby być partią centrową, musi obejmować oba pola poglądów w spectrum politycznym i budować właśnie w tym polu”.
Według Śpiewaka na rozmowy o współpracy PO z Lewicą i Demokratami na szczeblu centralnym jest jeszcze za wcześnie. PiS zniszczył swoich koalicjantów i dlatego mówi się, że lewica urosła w siłę.
Kłopot z SLD — jak twierdzi polityk — polega na tym, że była to „partia korupcji”. Lewica zdaniem Śpiewaka powinna „sama sobie wystawić rachunek, ocenić własną przeszłość, podjąć dyskusję z tymi ciemnymi siłami, które były w tej formacji politycznej”. I nie chodzi o to, by młodzi działacze lewicowi bili się w pierś za działania poprzedników, ale o rozrachunek i krytyczne podejście do politycznej przeszłości.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zwycięstwo Hanny Gronkiewicz-Waltz w stolicy przypisują głównie poparciu, jakie kandydatka PO otrzymała od Lewicy i Demokratów.
— To, że w ostatnim okresie kampanii wyborczej PO zwróciła się o poparcie do ugrupowań postkomunistycznych, liderów tego obozu politycznego, źle wróży polityce polskiej — ocenia marszałek Sejmu Marek Jurek.
Krzysztof Putra z PiS uważa, że jednym z powodów przegranej Marcinkiewicza było wsparcie, jakiego układ postkomunistyczny udzielił Hannie Gronkiewicz-Waltz: — To jest oczywiste, widoczne, że Platforma porozumiała się z układem postkomunistycznym. Poparcie Borowskiego, ale przede wszystkim poparcie Kwaśniewskiego jest tego dobitnym dowodem. Można by powiedzieć, że w pewnym sensie wraca stare.
Hannie Gronkiewicz-Waltz politycy PiS-u będą z pewnością wnikliwie patrzeć na ręce. A wszelkie koalicje zawierane w radzie miejskiej będą podobnie jak dziś rozkładane na czynniki pierwsze. Oby tylko w gąszczu politycznych „przerzucanek” nie zapomniano, że przecież nie chodzi o kolejną partię, której obietnice zwykle pozostają płonnymi mrzonkami, ale o interesy lokalne i ludzi, dla dobra których będzie się wykonywać konkretną pracę.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach