Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


13 listopada 2007 r.

Podatki, euro i handel z Rosją według Pawlaka

W opinii Waldemara Pawlaka, przyszłego wicepremiera i ministra gospodarki, wejście do strefy euro powinno nastąpić „w odpowiednim czasie”. — Obecnie złoty jest za mocny — podkreśla lider ludowców w wywiadzie udzielonym „Gazecie Wyborczej".

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Waldemar Pawlak deklaruje m.in. zniesienie podatku Belki od oszczędności i inwestycji kapitałowych. — Moim zdaniem, można to zrobić jeszcze w tym roku, by obowiązywało to już przy rozliczeniu podatkowym za 2007 r. — ocenia.

Szef PSL zapowiada także m.in. ułatwienia dla drobnych przedsiębiorców i zmniejszenie z 10 do 5 lat okresu, w jakim ZUS może ścigać podatnika za zaległości.

— Chciałbym uprościć wiele procedur, które utrudniają życie drobnym przedsiębiorcom. Choćby naprawienie takiej niedoskonałości, że można zawiesić działalność gospodarczą przed ZUS, natomiast przed urzędem skarbowym nie można i trzeba składać sprawozdania — zaznacza Pawlak.

— Nie jestem alfą i omegą, nie mam gotowych recept. Natomiast wydaje mi się, że idee dotyczące upraszczania podatków, ułatwiania życia przedsiębiorcom wymagają zderzenia z realiami budżetu, poglądami ministra finansów i opiniami pracodawców, bo wtedy możemy uzgodnić takie rozwiązanie, które będzie możliwe szybko do zrobienia i będzie skuteczne — dodaje.

Pytany o przystąpienie Polski do strefy euro, lider ludowców stwierdza: — Wejście do strefy euro powinno nastąpić w odpowiednim czasie. (…) Dopóki możemy sprzyjać polityką pieniężną rozwojowi naszej gospodarki, to powinniśmy ten element też wykorzystać. Nie jest rozsądne operowanie datą w odniesieniu do euro, bo kluczowe w tym przypadku jest określenie, po jakim kursie wymienilibyśmy złotego na euro — wyjaśnia.

Zdaniem kandydata na ministra gospodarki, obecnie złoty jest za mocny.

Przyjęcie przez Polskę euro wiąże się również – według Pawlaka – z oceną, czy „Polskę stać na własną politykę monetarną i podmiotowość na rynku europejskim”.

— Euro to nie jest jakiś bóg czy świątynia, do której się musimy modlić. To tylko jeden z parametrów działalności gospodarczej — podsumowuje.

Przyszły wicepremier przyznaje, że liczy na zniesienie przez Rosję embarga na polską żywność. — Ten rząd już pracuje nad tym, by handel z Rosją postawić na normalnych, biznesowych podstawach — mówi. Kto negocjuje, tego Pawlak nie ujawnia, bo – jak tłumaczy – „nie chce zdekonspirować ludzi, którzy pracują w tej chwili praktycznie bez gwarancji, że zostaną powołani”.

(źródło: „Gazeta Wyborcza”)

(M.S.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach