29 czerwca 2007 r.
Liderzy partii koalicyjnych podpisali w piątek aneks do umowy koalicyjnej. Zawiera 13 punktów, w tym projekty nowelizacji ordynacji wyborczej, zaostrzenia prawa prasowego i innych ustaw. Według Jarosława Kaczyńskiego, aneks jest aktem umocnienia i odnowienia umowy koalicyjnej.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Aneks koalicyjny zawiera też zapisy o powołaniu komisji śledczej ws. Orlenu i Marka Dochnala oraz wyborze nowego prezesa NIK. Nowy projekt ordynacji wyborczej ma zawierać zapisy o blokowaniu list z 3 proc. progiem w ramach bloku.
Według premiera, aneks do umowy koalicyjnej jest aneksem dobrym i zawiera „długi spis ustaw koniecznych, by dalej zmieniać Polskę”. Jarosław Kaczyński zapowiedział, że rząd będzie kontynuował przesuwanie środków w kierunku tych grup społecznych, które najwięcej straciły na transformacji i pomijanych do tej pory rejonów kraju. Drugą istotną kwestią jest, według premiera, kontynuacja porządkowania państwa. Bardzo ważne jest też podejmowanie działań mających „polską suwerenność zachować”. — Wbrew nieustannie podtrzymywanej propagandzie, Polska się zmienia i to bardzo — powiedział premier.
— Nie udajemy, że jesteśmy jedną partią, ale umiemy ze sobą współpracować — mówił Jarosław Kaczyński. Pozostali koalicjanci też byli zadowoleni ze współpracy. — Współpraca jest coraz lepsza i coraz mniej uwag jest — mówił Andrzej Lepper. — Mamy nadzieję, że następny aneks do umowy podpiszemy za dwa lata — wtórował Lepperowi Roman Giertych. Według lidera LPR, „są różnice poglądów, jednak główne cele polityczne realizowane są wspólnie z pożytkiem dla obywateli”.
— Jestem przekonany, że mamy wszelkie przesłanki do tego, aby mimo niełatwych okoliczności kontynuować naszą współpracę, uzyskać sukces w 2009 roku, dążyć do tego, aby formuła polityczna, którą wypracowaliśmy, stała się formułą trwałego rządzenia Polską — twierdzi Jarosław Kaczyński.
(IAR, M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach