Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


7 października 2010 r.

Pół miliona złotych kary dla Enei

Za narzucanie kontrahentom uciążliwych warunków umów i czerpanie z tego nieuzasadnionych korzyści na spółkę Enea Operator została nałożona kara w wysokości blisko pół miliona złotych – ogłosił Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Postępowanie w sprawie nadużywania pozycji dominującej na rynku dystrybucji energii elektrycznej zostało wszczęte w październiku 2009 r., po informacjach uzyskanych od prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Enea Operator jest monopolistą na rynku dystrybucji energii na terenie zachodniej i północno-zachodniej Polski. W umowach podpisywanych ze spółką określana jest m.in. moc przyłączeniowa i moc umowna. Pierwsza z nich to moc planowana do pobierania lub wprowadzenia do sieci, służąca do zaprojektowania przyłącza. Określenie jej wielkości wpływa na koszty przyłączenia, jakie ponosi przyszły odbiorca energii elektrycznej. Natomiast moc umowna to moc pobierana lub wprowadzana do sieci.

UOKiK zakwestionował postanowienie w umowie o przyłączenie do sieci, zgodnie z którym w przypadku zamówienia w umowie dystrybucji mocy umownej mniejszej niż przyłączeniowa, ta niższa wartość automatycznie stawała się mocą przyłączeniową, mimo że opłata za przyłączenie do sieci została pobrana od większej mocy. Oznaczało to również, że podmiot, który zapłacił już raz za określoną wielkość mocy przyłączeniowej i chciał ją uzyskać w przyszłości, musiał ponownie ponieść opłatę – za zwiększenie mocy przyłączeniowej do wielkości pierwotnej.

Praktyka była szczególnie dotkliwa dla przedsiębiorców dopiero rozpoczynających swoją działalność. Zazwyczaj nie są oni bowiem w stanie wykorzystywać pełnych mocy produkcyjnych w pierwszym roku działalności (np. w związku z rozbudową zakładu czy pozyskiwaniem kontraktów). Określenie większej mocy przyłączeniowej powinno im gwarantować, że po okresie rozruchu będą mogli pobierać więcej energii bez ponoszenia szczególnych nakładów finansowych.

Za nadużywanie pozycji dominującej prezes UOKiK nałożyła na spółkę Enea Operator karę w wysokości blisko pół miliona złotych (477,9 tys. zł). Decyzja nie jest prawomocna. Przedsiębiorca odwołał się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Stosowania zakwestionowanego postanowienia spółka zaniechała w maju 2009 r.

Nie jest to pierwsza decyzja UOKiK dotycząca spółki Enea Operator. We wrześniu 2008 r. na przedsiębiorcę została nałożona kara w wysokości 11 mln zł za utrudnianie i bezzasadne opóźnianie uzyskania warunków przyłączenia do sieci dla kilku elektrowni wiatrowych. Decyzję prezesa UOKiK potwierdził w marcu 2010 roku Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

T.Sz.



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach