21 lipca 2009 r.
Z ogromnym rozbawieniem obserwuję zadymę medialną pod hasłem : Obrońcy 15 sierpnia kontra Madonna. Istotą konfliktu jest dzień koncertu piosenkarki. Ford T mógł mieć każdy kolor, pod warunkiem, że czarny, Madonna może zaśpiewać wcześniej lub później, ale nie 15 sierpnia. Zdaniem obrońców świętości, Madonna świętości szarga i dlatego nie może śpiewać 15 sierpnia, co oznacza, że poza wyznaczonymi świętami kościelnymi Madonna świętości może szargać bezkarnie i za kasę.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jednym słowem 22 lipca, dawniej E. Wedel, to doskonały termin na przypięcie się Madonny do krzyża, ale ten sam sceniczny krzyż z tą samą kobitką z mikrofonem jest już bardzo fuj. Wiem, że się narażam, ale może to dowodzić małej determinacji obrońców czci Madonny, tej prawdziwej a nie popowej. Skuteczna krucjata, gdyby była nastawiona na cel, a nie medialną zadymę powinna spowodować, że Madonna w przyszłości występować będzie co najwyżej w Burkina Faso i amazońskich wioskach, a nie organizować trasy w sercu starego kontynentu. Góral krzywdę pamięta i ją pomści nawet po dwudziestu latach o czym przekonał się mój kolega, kiedy oberwał z liścia od nieznajomego tubylca w Zakopanem. By użyć innego przykładu z życia, niejaki Grządziel Jan, który zrobił mi świństwo, już mniejsza jakie, jest świnia i łajdak od niedzieli, do niedzieli i od grudnia do grudnia, a nie tylko w moje urodziny.
Bardzo mnie też rozśmieszył rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski, który stwierdził, że jeśli Madonna będzie dobrze ubrana i nie będzie religijnie prowokować, to wyśle jej kosz kwiatów (mam nadzieję, że za swoje, nie publiczne). Mogę sobie wyobrazić, że Madonna łasa na kwiaty, (jak każda kobitka), zadzwoni natychmiast do prezydent RP in spe Jolanty Kwaśniewskiej, guru elegancji nowoczesnej Europejki i wypyta, jak tu się ubrać, żeby się dobrze ubrać. Dowie się pewnie, że kobieta w pracy ( a Madonna na koncercie jest w robocie, jak nic), powinna wyglądać elegancko i nie krzykliwie. Sukienka za kolana ewentualnie tuż przed. Obowiązkowo rajstopy, czółenka nie klapki, stonowany makijaż, z biżuterii co najwyżej mały pierścionek. Złoty krzyżyk może być, ale nie wielkości tego z Giewontu, tylko mały. Bluzka z rękawami, ramiączka wykluczone, żadne topy. Goły pępek nie wchodzi w grę, zresztą damy w wieku Madonny o pępku powinny zapomnieć dwadzieścia lat temu. W bluzce co najwyżej jeden guzik rozpięty, żadnej bielizny na wierzchu, bez bielizny oczywiście też nie.
I powiem wam, że jeżeli tak się Madonna ubierze, to dopiero będzie skandal i konsternacja na widowni.
Powracając do głównego wątku. Organizacja światowej trasy koncertowej to nie wycieczka do Cierpiszek Dolnych, tylko potężna machina logistyczna, setki ludzi, tysiące ton sprzętu, wielomiesięczne uzgodnienia, setki stron kontraktu. To ogromna kasa włożona, która ma przynieść kasę jeszcze większą. Na stronie www.madonna.com/tour / można sprawdzić terminy koncertów: 6 sierpnia Helsinki, 8 Gothenburg, 11 Kopenhaga, 13 Praga, 15 nieszczęsna Warszawa i 18 Monachium. Złożyć scenę, postawić sprzęt, zapakować sprzęt, rozłożyć scenę, złożyć, postawić, zapakować, rozłożyć. Gdzie tu miejsce na planowy skandal?
Paweł Ławicki
P.S. Na koncert się nie wybieram, bo Madonny nie lubię słuchać, oglądać też.
I jeszcze jedna informacja: Instytut Socjologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (Rzeczpospolita z 17 lipca 09), zbadał Polaków. Z badań wynika, że niemal wszyscy Polacy (97%) uznają prawo każdego do wyznawania takiej religii, jaką chce. Jak to przeczytałem, kamień z serca, wstydu nie będzie. No chyba, że to jest tak, jak z powszechną akceptacją Murzynów i Arabów, pod warunkiem, że nie zadają się z naszą córką.
(tytuł felietonu pochodzi z artykułu Rzeczpospolitej)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach