Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


12 marca 2010 r.

Polska e-administracja ciągle w powijakach

Kulejąca infrastruktura telekomunikacyjna i ciągle ograniczony dostęp do szerokopasmowego Internetu to – zdaniem Konfederacji Pracodawców Polskich jedne z głównych przyczyn opóźnienia Polski we wdrażaniu rozwiązań z zakresu szeroko rozumianego e-państwa. W siedzibie KPP odbyła się debata zatytułowana „Polska jako e-państwo - główne wyzwania w zakresie e-faktur, podpisów elektronicznych i e-administracji".

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

– Trzeba pamiętać o tym, co tak naprawdę możemy dziś załatwić za pośrednictwem Internetu, co państwo oferuje swoim obywatelom. Możemy np. rozliczyć się z fiskusem. Widać więc światełko w tunelu, ale to ciągle za mało. Barierą, której ciągle nie da się przezwyciężyć, jest np. zastąpienie papierowej faktury e-fakturą – powiedziała Grażyna Piotrowska-Oliwa, wiceprezydent KPP.

– Niestety, nadal pieczątka i podpis jest najważniejszy – powiedział Jarosław Wójtowicz z Instytutu Maszyn Matematycznych. Jego zdaniem jednym z ważnych elementów e-państwa jest uproszczenie procedur, które dziś zrażają przedsiębiorców. Zgodził się z nim Jerzy Bielawny, wiceprezes Instytutu Studiów Podatkowych. – To prawda, że papier z pieczęciami jest w oczach urzędników wiarygodniejszy niż wydrukowany przez obywatela dokument. Urzędnicy muszą mieć zaufanie do podatnika. Jeśli e-administracja ma się rozwijać, to musi mieć partnera z drugiej strony – mówił Bielawny.

Bartłomiej Osieka, koordynator projektu „Sprawne państwo” w Ernst&Young podkreślił, że bez woli politycznej i koordynacji działań na poziomie ministerialnym nic się nie zmieni. – Ciągle będziemy wyrzucać pieniądze w błoto, jeśli będziemy tworzyć kolejne rejestry, nie łącząc ich ze sobą. Centralizacja tematycznych rejestrów to jeden z priorytetów – mówił Osieka.

Paneliści zastanawiali się także nad kwestią dotyczącą bezpieczeństwa korzystania z dobrodziejstw e-państwa. Wszyscy byli zgodni, że bezpieczny przepływ dokumentów jest najważniejszy, choć – jak zauważył Andrzej Rucińskii, członek zarządu Unizeto Technologies – stuprocentowa ochrona oznacza zero procent możliwości działania. – W ustawie o najbardziej bezpiecznym podpisie elektronicznym nie ma ani słowa o tym, że nie można korzystać z innych metod komunikacji z administracją. Ustawa nie zakazuje stosowania zdrowego rozsądku; pokazuje tylko, co jest najbardziej bezpieczne – powiedział Ruciński.

T.Sz., KPP



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach