Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


11 czerwca 2010 r.

Polska mniej atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów?

Zdaniem ekspertów firmy doradczej Deloitte, przedstawicieli Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce, stanowisko Ministerstwa Finansów dotyczące zasad udzielania wsparcia ze środków publicznych dla inwestorów zagranicznych może wpłynąć na atrakcyjność Polski na tle innych krajów w regionie, a w konsekwencji na kondycję gospodarki. Resort Finansów opowiada się za rozłącznym stosowaniem wsparcia rządowego z pozostałymi instrumentami pomocy dla inwestorów. Oznacza to brak możliwości łączenia takich form jak fundusze UE oraz ulgi podatkowe dostępne w specjalnych strefach ekonomicznych.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Obecne regulacje, zgodne przepisami UE, pozwalają na łączne stosowanie różnych form pomocy publicznej dostępnych w Polsce, czyli m.in. grantów rządowych, funduszy unijnych i korzyści wynikających z działalności w ramach specjalnych stref. W ramach każdej z tych form możliwe są różne sposoby wsparcia dla inwestorów zagranicznych. Jeśli rząd przychyliłby się do oficjalnego stanowiska Ministerstwa Finansów, zasady te uległyby zmianie. Inwestorzy mogliby korzystać tylko z jednej formy wsparcia.

– Z dużym niepokojem przyjmujemy uwagi naszych członków zaalarmowanych doniesieniami o zmianach w zasadach regulujących wsparcie inwestorów zagranicznych z kilku źródeł pomocy publicznej. Dotychczas Polska była postrzegana przez nich, jako gospodarka o stabilnym systemie prawa oraz określonymi zasadami, szczególnie w zakresie wspierania nowych inwestycji. Tymczasem, ostatnie praktyki, w tym zmiany podejścia w stosunku do podmiotów toczących negocjacje z polskim rządem, istotnie zmieniają tę percepcję – powiedział Roman Rewald, prezes rady dyrektorów Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce.

Zdaniem ekspertów Deloitte, możliwość kumulowania pomocy finansowej z trzech źródeł jest pozytywnym wyróżnikiem Polski na tle krajów w regionie. Pozwala skutecznie konkurować z innymi państwami, które oferują przedsiębiorstwom wsparcie publiczne w wysokości sięgającej 50 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. – Warto pamiętać, że w naszym kraju powoli kończą się pieniądze z Unii Europejskiej na lata 2007-2013. Natomiast w Rumunii czy Bułgarii dopiero rozpoczyna się proces przyznawania i wydawania tych środków. Dla inwestorów zagranicznych jest to ważny argument przemawiający za wyborem lokalizacji inwestycji. Jeżeli do tego dołączymy brak możliwości stosowania łącznie różnych form wsparcia inwestycji, nasz kraj podwójnie traci na atrakcyjności – uważa Magdalena Burnat-Mikosz z Deloitte.

Nowe podejście Ministerstwa Finansów może mieć negatywne konsekwencje – przekonuje Deloitte. Zmiana zasad w trakcie prowadzenia przez firmy negocjacji z PAIiIZ i MG przełoży się na obniżenie wiarygodności i poczucia pewności prawa. Mniejsza dostępność różnych form ulg i zachęt inwestycyjnych spowoduje odpływ inwestorów zagranicznych. Może dojść do spadku atrakcyjności inwestycyjnej Polski, szczególnie wobec równoległej polityki prorozwojowej krajów sąsiednich – również wobec niewykorzystanych funduszy UE dla przedsiębiorców w innych krajach.

– W długiej perspektywie to nowe podejście może doprowadzić do pogorszenia wskaźników gospodarczych (wzrostu bezrobocia, spadku PKB i BIZ). Dodatkowo może zahamować napływ know-how, nie tylko w zakresie innowacji i technologii, ale również miękkich aspektów dynamicznego rozwoju firm: stylu zarządzania, rozwoju potencjału kapitału ludzkiego, nowoczesnych form marketingu i reklamy, itp. W konsekwencji doprowadzi to do zmiany wizerunku kraju, jako prężnej gospodarki – podsumowuje Burnat-Mikosz.

T.Sz., Deloitte



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach