30 lipca 2007 r.
Obalenie rzeczywistego i niezależnego szefa, i wstawienie na jego miejsce posłusznego figuranta to taktyka stara jak świat. W taki sposób postępowały kraje silniejsze ze swoimi słabymi sąsiadami, okupanci w krajach podbitych lub mocarstwa, chcące kontrolować bieg wydarzeń w różnych, często odległych terytoriach.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Obecnie tę taktykę stosuje Jarosław Kaczyński – próbuje usunąć Andrzeja Leppera, wstawić na jego miejsce jakąś polityczną marionetkę i przejąć partię (i jej elektorat). W tym celu stosuje różne metody – jak na razie mało skuteczne. Niektóre z tych metod są groźne, a niektóre śmieszne.
Dopóki PiS nie kontroluje sądów, wezwanie do zrzeczenia się immunitetu, kiedy nie ma ku temu żadnych podstaw (prokuratura nie postawiła jeszcze zarzutów A. Lepperowi w sprawie odrolnienia), można zaliczyć do metod śmiesznych (i ośmieszających wiedzę prawną doktora prawa Jarosława Kaczyńskiego). Trudno natomiast odmówić panu premierowi Kaczyńskiemu zdolności przewidywania. Zdanie premiera o tym, że postawienie zarzutów nastąpi „być może dopiero za kilka miesięcy, a być może w ogóle" jest wróżkarskim majstersztykiem.
Samoobrona to partia z kompletnie innej niż moja bajki. Podobnie jak LPR. Martwi mnie jednak to, że PiS po zjedzeniu przystawek nabierze zapewne ochoty na danie główne.
Lech Tyski
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach