Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


30 lipca 2007 r.

Poszukiwanie marionetki

Obalenie rzeczywistego i niezależnego szefa, i wstawienie na jego miejsce posłusznego figuranta to taktyka stara jak świat. W taki sposób postępowały kraje silniejsze ze swoimi słabymi sąsiadami, okupanci w krajach podbitych lub mocarstwa, chcące kontrolować bieg wydarzeń w różnych, często odległych terytoriach.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Obecnie tę taktykę stosuje Jarosław Kaczyński – próbuje usunąć Andrzeja Leppera, wstawić na jego miejsce jakąś polityczną marionetkę i przejąć partię (i jej elektorat). W tym celu stosuje różne metody – jak na razie mało skuteczne. Niektóre z tych metod są groźne, a niektóre śmieszne.

Dopóki PiS nie kontroluje sądów, wezwanie do zrzeczenia się immunitetu, kiedy nie ma ku temu żadnych podstaw (prokuratura nie postawiła jeszcze zarzutów A. Lepperowi w sprawie odrolnienia), można zaliczyć do metod śmiesznych (i ośmieszających wiedzę prawną doktora prawa Jarosława Kaczyńskiego). Trudno natomiast odmówić panu premierowi Kaczyńskiemu zdolności przewidywania. Zdanie premiera o tym, że postawienie zarzutów nastąpi „być może dopiero za kilka miesięcy, a być może w ogóle" jest wróżkarskim majstersztykiem.

Samoobrona to partia z kompletnie innej niż moja bajki. Podobnie jak LPR. Martwi mnie jednak to, że PiS po zjedzeniu przystawek nabierze zapewne ochoty na danie główne.

Lech Tyski



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach