9 sierpnia 2010 r.
Według najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli 72 proc., czyli ponad 15 tys. budynków wojskowych jest w złym stanie technicznym. Niektóre wręcz zagrażają zdrowiu i życiu ludzi. Na poprawę stanu tych obiektów potrzeba prawie 3,6 mld zł. NIK, kontrolując wojskowe nieruchomości, wysłała 8 zawiadomień do organów ścigania (w tym 3 do prokuratury) o niegospodarności, łamaniu prawa i podejrzeniu korupcji. Kontrolerzy podkreślają, że wojsko powinno szybciej pozbywać się zbędnych nieruchmości.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Kontrolerzy ujawnili 10 budynków należących do wojska, których stan zagraża życiu i zdrowiu użytkowników. Wojskowe zarządy infrastruktury w Bydgoszczy, Gdyni, Krakowie i Wrocławiu, które powinny przeciwdziałać tego rodzaju zagrożeniom, nie przeprowadzały wymaganych prawem okresowych kontroli stanu technicznego budynków. Brak wiedzy o zagrożeniach prowadził do zaniechania remontów.
Według NIK, resort obrony ma zbyt mało pieniędzy i źle nimi dysponuje, a ponadto zwleka z remontami nieruchomości. Izba szacuje, że aby stan nieruchomości poprawił się znacząco, potrzeba 3 mld 598 mln zł. W ciągu ostatnich trzech lat wydano 679,5 mln zł na inwestycje i 312,7 mln zł na remonty.
NIK zwraca uwagę na niebezpieczeństwo występowania korupcji przy przetargach na inwestycje i remonty wojskowych nieruchomości. Prawie wszystkie wojskowe zarządy infrastruktury (oprócz lubelskiego i krakowskiego) przy wyborze wykonawców naruszały prawo zamówień publicznych. W trzech (Gdynia, Olsztyn, Wrocław) na 42 zbadane postępowania aż w 18 przypadkach (43 proc.) zlecono roboty dodatkowe w trybie zamówienia z wolnej ręki, chociaż można było je przewidzieć na etapie planowania.
W Gdyni kontrolerzy natrafili na przypadek bezprawnego podzielenia zamówienia na części, w Zielonej Górze niewłaściwie prowadzono zaś dokumentację przetargową. W pięciu zarządach (Bydgoszcz, Kraków, Olsztyn, Wrocław, Zielona Góra) prace budowlane prowadzone były w niewłaściwej kolejności, z opóźnieniami. W Bydgoszczy kontrolerzy natrafili też na przypadek, gdy nie wykorzystano nowo wybudowanego obiektu. Główni księgowi w czterech zarządach (Bydgoszcz, Gdynia, Wrocław, Zielona Góra) opóźniali rozliczenia i płatności, nieprawidłowo kwalifikowali wydatki albo płacili wykonawcom więcej bez uzasadnienia. NIK zawiadomiła w tej sprawie prokuraturę i rzecznika dyscypliny finansów publicznych.
W ocenie NIK, resort obrony utrzymuje wiele nieruchomości, które powinny zostać sprzedane, bo od lat nie są wykorzystywane. Naraża to MON nie tylko na koszty związane z bieżącym utrzymaniem, lecz także na płacenie gminom podatków od nieruchomości. Wojskowe zarządy infrastruktury za wolno pozbywają się obiektów zbędnych dla funkcjonowania armii, np. na 21 nieruchomości przekazywanych Lasom Państwowym procedura w przypadku 11 z nich rozpoczęła się ponad 2,5 roku temu (a w jednym przypadku nawet 15 lat temu).
T.Sz., NIK
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach