21 marca 2011 r.
PKPP Lewiatan krytykuje projekt nowelizacji ustawy o lobbingu. Organizacji nie podoba się zwłaszcza nieprecyzyjna definicja lobbysty, która spowoduje, że nie będzie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy należące do Komisji Trójstronnej organizacje pracodawców są wyłączone spod ustawy w ogóle, są zaliczane do grupy lobbystów zawodowych czy też niezawodowych.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Według Lewiatana, nowy projekt założeń do ustawy o lobbingu, przygotowany przez minister Julię Piterę, powiela wady poprzedniej wersji projektu: zawiera nieprecyzyjną definicję lobbysty oraz poddaje działalność lobbingową kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Ponadto Konfederacja zwraca uwagę, że najnowszy pnie trafił do konsultacji, a jedynie został wysłany do wszystkich resortów oraz Stowarzyszenia Lobbystów Profesjonalnych, Instytutu Spraw Publicznych oraz Fundacji Batorego.
– Nieprecyzyjność definicji lobbysty powoduje, iż nie można jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy organizacje pracodawców, będące członkami Komisji Trójstronnej są wyłączone spod ustawy w ogóle, czy też są zaliczane do grupy lobbystów zawodowych, czy też niezawodowych – mówi Katarzyna Urbańska, dyrektorka departamentu prawnego PKPP Lewiatan.
Zgodnie z nowym projektem założeń do ustawy, lobbysta zawodowy działa za wynagrodzeniem na rzecz osoby trzeciej. Lewiatan obawia się, że autor regulacji może uznać składkę płaconą przez członków organizacji pracodawców za wynagrodzenie - opłatę za reprezentowanie interesów członka w procesie stanowienia prawa. Działalność organizacji zostałaby wtedy potraktowana jako działalność lobbingowa zawodowa za wynagrodzeniem.
Zgodnie z rządową propozycją, tylko zawodowy lobbysta musi się wpisać do rejestru CBA i raz do roku składać sprawozdanie z całej swojej działalności oraz zgłaszać udział do każdego procesu legislacyjnego, którym jest zainteresowany. Organizacje pracodawców mogą również zostać zakwalifikowane jako lobbyści niezawodowi działający ad hoc, bo raz działają w sprawach branżowych, raz w horyzontalnych i zawsze w imieniu innej grupy członków.
Z proponowanej definicji lobbysty zawodowego może wynikać również, że każdy ekspert zatrudniony w organizacji pracodawców na umowę o pracę lub na umowę cywilnoprawną, a uczestniczący w procesie stanowienia prawa na rzecz któregoś z członków organizacji, może zostać uznany za lobbystę zawodowego, który będzie się musiał zarejestrować w CBA.
Projekt w przypadkach, kiedy partnerzy społeczni sami wychodzą z inicjatywą konsultacji, wprowadza obowiązek zgłaszania udziału w pracach nad projektami legislacyjnymi, co – zdaniem przedsiębiorców - stanowi duże obciążenie biurokratyczne. Zdaniem PKPP Lewiatan niektóre propozycje wydają się już w tej chwili niemożliwe do wykonania - np. umieszczanie na stronach BIP sprawozdań z poszczególnych grup roboczych Komisji Trójstronnej w terminie 14 dni.
– Nie jest zrozumiałe, dlaczego instytucją kontrolującą działalność lobbingową ma być CBA, która stworzona została z myślą o walce z korupcją i przeciwdziałaniu korupcji. Słowo „lobbing” nie jest tożsame z „korupcją”. Lobbing jest rzecznictwem interesu, które jest naturalnym elementem demokracji. Dlatego do prowadzenia rejestru lobbystów, kontroli działalności lobbingowej powinien być powołany urząd niezależny od wpływów polityków – podkreśla Katarzyna Urbańska.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach