Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


1 lutego 2011 r.

Pracodawcy: Zmiany w OFE oznaczają demontaż systemu emerytalnego

Minister Michał Boni podczas posiedzenia zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych Komisji Trójstronnej zaprezentował partnerom społecznym projekt ustawy o reformie OFE. Do przedstawionego dokumentu krytycznie odnoszą się Pracodawcy RP. Według nich wprowadzenie proponowanej nowelizacji w życie doprowadzi do demontażu systemu emerytalnego i marginalizacji II filara.
 

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Przedstawiciele pracodawców w Komisji Trójstronnej zakwestionowali wyliczenia i symulacje, które znalazły się w projekcie, a także poprosili o nowe dane. W piątek, 4 lutego sprawą zajmie się specjalny, ekspercki zespół roboczy złożony z przedstawicieli partnerów społecznych. Zdaniem Magdaleny Janczewskiej, ekspert ds. społeczno-gospodarczych Pracodawców RP, propozycja rządu spowoduje lawinowe narastanie ukrytego długu i przerzucenie problemu emerytur na przyszłe pokolenia.

– Przesunięcie części składki trafiającej do OFE wydaje się już praktycznie przesądzone. Świadczy o tym wyjątkowo duża determinacja strony rządowej, aby ustawa weszła w życie jak najszybciej – uważa ekspert Pracodawców RP. W ocenie Janczewskiej, mimo zapewnień ministra o gotowości do rozmów z partnerami społecznymi odnosi się wrażenie, że otwartość na dialog i możliwość przekonania strony rządowej do zmian dotyczy tylko kwestii mniej istotnych. Według niej Polska zbliżać się do progu ostrożnościowego i zmiany w OFE to jedyny pomysł na ograniczenie przyrostu długu publicznego.

W ocenie Pracodawców RP można rozważyć scenariusz przesunięcia składki z OFE do ZUS, lecz jedynie na pięć lat. Po tym czasie składka do OFE powinna wrócić do obecnego poziomu. Organizacja zgadza się więc z propozycją jak najszybszego powołania Narodowego Aktuariusza, który w sposób obiektywny wyliczy emerytury, uwzględniając perspektywy demograficzne.

– Polacy powinni znać wysokość ukrytego długu emerytalnego i dowiedzieć się, jak obecne decyzje polityczne wpłynęły na wielkość zobowiązań emerytalnych oraz jak będą one rosły w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu lat – postuluje ekspert Pracodawców RP. W jej ocenie za kilkadziesiąt lat, gdy państwo będzie musiało zacząć regulować zobowiązania emerytalne w stosunku do swoich obywateli, Polskę czeka znacznie większy kryzys finansów publicznych.

– Politycy muszą zrozumieć, że otwarte fundusze emerytalne tak naprawdę nie powiększają długu państwa, one go demaskują. Żadne zabiegi kosmetyczne oraz wprowadzanie dodatkowych możliwości odkładania środków na emeryturę tej gorzkiej prawdy nie zmienią – podkreśla Janczewska.

T.Sz.
 



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach