28 sierpnia 2009 r.
Ministerstwo Gospodarki pracuje nad nowelizacją ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze. Zdaniem Adama Ambrozika, eksperta Konfederacji Pracodawców Polskich, jedną z głównych wad obowiązującego w Polsce prawa upadłościowego i naprawczego jest fakt, że ma on charakter zbioru sztywnych reguł i nie sprzyja wprowadzaniu praktycznych rozwiązań opartych o analizę ekonomiczną.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Jak podkreśla Adam Ambrozik, w Polsce koszt postępowań upadłościowych jako odsetek masy upadłościowej wynosi 18 proc., podczas gdy w innych krajach Unii kształtuje się na poziomie 9 proc. Obowiązujące w kraju przepisy powodują, że przez ostatnie 6 lat nie wszczęto w Polsce żadnego postępowania naprawczego – przekonuje ekspert KPP.
Tymczasem, w porównaniu z ubiegłym rokiem, o połowę wzrosła liczba przedsiębiorstw, które ogłosiły upadłość. Według Ambrozika, główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest spowolnienie gospodarcze, ale udział w nim mają także zbyt skomplikowane przepisy zawarte w prawie upadłościowym.
Ponadto, zdaniem KPP, wymogi, jakie przedsiębiorcom stawia obowiązująca ustawa, są zbyt wygórowane. Samo otwarcie postępowania naprawczego kosztuje około. 300 tys. złotych. Nawet jeżeli taka procedura zakończy się sprzedażą firmy lub jej aktywów, koszty postępowania pochłoną znaczną część tej sumy. Zbyt długie procedury naprawcze powodują utratę zaufania u klientów i dostawców oraz uniemożliwiają odpowiednie zarządzanie firmą.
Zdaniem KPP, zmiany w ustawie powinny dotyczyć między innymi wzmocnienia stanowiska syndyka, obecnie pełniącego rolę komisarza - pomocnika sędziego. To on wykonuje większość prac, sędzia jedynie zatwierdza plan działania i nadzoruje jego wykonanie. Im więcej władzy w postępowaniu upadłościowym mają sędziowie, tym postępowanie jest mniej efektywne – ocenia Adam Ambrozik.
Według Konfederacji, zmianą powinny zostać objęte także te obszary ustawy, które pozwolą na skrócenie czasu postępowań administracyjnych po ogłoszeniu upadłości firmy. Obecnie trwają one w Polsce nawet kilka lat.
T.Sz., KPP
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach