Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


23 kwietnia 2007 r.

Premier: Jesteśmy otwarci na współpracę z Hanną Gronkiewicz-Waltz

Premier Jarosław Kaczyński zapowiedział w wywiadzie dla „Dziennika”, że odsunie walkę polityczną na bok i zaprosi prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz do komitetu organizacyjnego Euro 2012, tak jak wszystkich prezydentów miast, w których mają się odbywać mistrzostwa.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Jednocześnie premier sprostował, że chwilowe zawieszenie broni nie oznacza trwałego ocieplenia. — My jesteśmy gotowi na porozumienie z naszymi politycznymi przeciwnikami. Agresja jest po tamtej stronie, my się bronimy. Ale pamiętajmy też, że Euro 2012 to nie jest finał polskiej historii. Proszę nie liczyć na to, że uznamy, iż warto utrzymywać chore układy tylko po to, aby zorganizować mistrzostwa. W Polsce na pewno nie będzie tak, że to chore czy przestępcze układy polityczno-biznesowe będą finansować tego typu przedsięwzięcia i na nich zarabiać. Mnie Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie cieszy w wymiarze sportowym, w wymiarze współpracy ukraińsko-polskiej, ale przede wszystkim dlatego, że jest to wielka szansa na deprowincjonalizację Polski — czytamy w wywiadzie.


Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego mistrzostwa są dużą szansą dla Polski, mogą pomóc w „deprowincjonalizacji" naszego kraju, który obecnie, z powodu niedoborów infrastruktury, znajduje się poza głównymi drogami komunikacyjnymi. — Nie mamy pewnych instytucji czy urządzeń infrastrukturalnych, dzięki którym to państwo nie byłoby prowincjonalne. Nie ma w Polsce wielkiego portu lotniczego. W niełatwej sytuacji są duże porty morskie, przegrywają konkurencję, cała infrastruktura drogowa jest zbudowana jakby przeciw nim. Krótko mówiąc, to wszystko trzeba w sposób zaplanowany zmieniać, a kiedy ja na przykład proponuję, żeby zbudować w Polsce wielki port lotniczy, to pojawia się ten czarny PR, że to niemożliwe, nieopłacalne, że to się nam nie uda. Tymczasem z Polski powinno się móc dolecieć do każdego ważnego miejsca w świecie. My wciąż jesteśmy pozostawieni na peryferiach głównego światowego systemu komunikacji. I to się musi zmienić — mówił premier w rozmowie z „Dziennikiem".


(źródło: „Dziennik”)


(A.P.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach