Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


24 lipca 2007 r.

Premier: Lech Kaczyński jest najlepszym prezydentem

Lech Kaczyński jest najlepszym prezydentem po 1989 roku — ocenił premier w radiowych „Sygnałach Dnia”. Jarosław Kaczyński ujawnił także, że PiS podjęło już decyzję w sprawie przyszłości koalicji. Opinia publiczna pozna ją najprawdopodobniej w przyszłym tygoniu.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

O wielkości obecnego prezydenta świadczą przede wszystkim ogromna dokonania na arenie międzynarodowej — mówił Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem Polska nie musi stawiać na ostrzu noża sprawy dwuletniego przyblokowania decyzji w Radzie Unii Europejskiej, ponieważ staczanie bitwy o coś, co nie jest jednoznaczne — jeżeli chodzi o ostateczny efekt i o siłę „hamulca" — nie ma sensu. Dodał, że skoro obecnie w Unii Europejskiej obowiązują w większości rozwiązania bezterminowe — to nie ma o co się bić. Podczas wczorajszych negocjacji międzyrządowych w Brukseli szefowa MSZ Anna Fotyga ogłosiła, że Polska rezygnuje z postulatu dopracowania tzw. kompromisu z Joaniny.

 

Planów PiS premier nie chciał ujawnić ze względu, jak mówił, na żałobę narodową. Z pewnością jednak PiS nie odstąpi od warunków postawionych LPR i Samoobronie. Jednym z podstawowych warunków jest odstąpienie od zamiaru powołania komisji śledczej w sprawie prowokacji CBA w Ministerstwie Rolnictwa. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego taka komisja tylko sparaliżowałaby działalność Biura. Szef rządu zapewnił, że CBA zupełnie legalnie doszło do swoich ostatnich wyników, które wzbudziły tyle kontrowersji.


Jarosław Kaczyński nie ma wątpliwości, że po odsunięciu PiS od władzy nowy rząd działałby w jednym kierunku — żeby w Polsce nic złego nie stało się aferzystom, złodziejom i tym wszystkim, którzy korzystali z postkomunizmu. Tej sytuacji, zdanie premiera, nie zmieni nawet postawienie na czele takiego gabinetu profesora, zwanego przez część mediów autorytetem. Taki rząd były jedynie pozornym rządem fachowców — przekonywał J. Kaczyński.


(A.P.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach