Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


5 września 2007 r.

Premier: Michnik i Geremek szkodzą demokracji

PiS chce przedterminowych wyborów i ma nadzieję, że partie opozycyjne dotrzymają złożonych w tym zakresie deklaracji — mówił premier Jarosław Kaczyński w radiowych „Sygnałach Dnia". Premier stwierdził, że demokracja w Polsce nie jest zagrożona, a najbardziej szkodzą jej m.in. Adam Michnik i prof. Bronisław Geremek.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Michnik i Geremek szkodzą Polsce


— Szkodzą Polsce ludzie, którzy opowiadają bajkę o państwie, w którym zagrożona jest demokracja — powiedział Jarosław Kaczyński. Ludzie ci, to, według premiera, m.in. Adam Michnik i prof. Bronisław Geremek. — Jeżeli w Polsce są jakieś elementy zagrożenia demokracji, no to ze strony właśnie tych panów — dodał. Jarosław Kaczyński wyraził też ubolewanie, że „w Polsce są ludzie o bardzo znanych nazwiskach, którzy potrafią doprowadzić tego rzeczywiście powszechnie znanego w świecie polityka, do takiego poziomu niepoinformowania". Odniósł się w ten sposób do słów byłego prezydenta Czech Vaclava Havla, według którego wybory w Polsce powinni obserwować wolni obserwatorzy.


Słowa takie padły podczas poniedziałkowej promocji najnowszej książki Havla. — Uważam, że byłoby w interesie wszystkich obywateli Polski, gdyby na te wybory zostali zaproszeni międzynarodowi obserwatorzy — powiedział  byly prezydent Czech podczas spotkania z dziennikarzami w Krakowie. Dodał też, że przedterminowe wybory to żaden wstyd dla demokracji i nie jest hańbą zaproszenie na nie obserwatorów z UE, OBWE czy innych organizacji.


W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej" Vaclav Havel tłumaczy, że nie miał zamiaru atakować polskiej demokracji. — Jeśli moją marginesową uwagę ktoś zrozumiał jako atak na polską demokrację czy jako jej kwestionowanie albo wręcz obrazę Polaków, to naturalnie mnie to martwi i bardzo za to przepraszam — mówił Havel.


— Adama Michnika i kilka innych osób, które znam z czasów dysydenckich już od 30 lat, uważam za swoich przyjaciół, ich poglądy rzeczywiście mnie interesują i często są zbliżone do moich. Jest jednak absurdem uważanie nas wzajemnie za podszeptywaczy: że Michnik podpowiada mi, kogo mam popierać w Polsce, albo ja Michnikowi, kogo się wystrzegać w Republice Czeskiej — dodał.


Podkreślił, że Czechy zawsze zapraszają na wybory obserwatorów. — Wydaje mi się, że w demokracji jest czymś zupełnie oczywistym, iż nawzajem się kontrolujemy. Gdyby tak nie było, to każdy rząd mógłby się obrazić, że istnieje Najwyższa Izba Kontroli.

 


Radio Maryja pozytywnie zmienia Polskę


Premier ocenił, że Radio Maryja zmienia Polskę pozytywnie, stwarzając element szansy na budowę IV Rzeczypospolitej. Dodał, że istnienie tego radia bez ojca Tadeusza Rydzyka nie jest możliwe. Wcześniej premier mówił dziennikarzom, że ojciec Rydzyk faktycznie przywrócił prawa wyborcze dużej grupie ludzi.


Jarosław Kaczyński podkreślił, że jako praktykujący katolik ma prawo do własnej oceny działalności tego radia. 25 sierpnia metropolita krakowski kardynał Stanisław Dziwisz przekonywał biskupów na Jasnej Górze do potrzeby zmiany zarządu Radia Maryja i Telewizji Trwam.

 

 

Lepper „odgrzewa stare kotlety"


Zarzuty wysuwane przez Andrzeja Leppera pod adresem Porozumienia Centrum to „odgrzewanie starych kotletów" — stwierdził premier. Zdaniem J. Kaczyńskiego, Porozumienie Centrum było w początku lat 90. jedyną liczącą się partią, która protestowała przeciwko ogromnym nadużyciom i dlatego chciano ją zniszczyć. W ocenie premiera obecne powracanie do niezdarnie prowadzonych akcji bezpieki świadczy o furii środowisk, które chcą zaszkodzić PiS-owi, a z drugiej strony dowodzi niewinności jego partii.


Sondaże są zaskakujące


Najnowsze sondaże, według których PiS znacznie wyprzedza PO i ma szansę na wygranie przyspieszonych wyborów, zaskoczyły premiera. Wszystkie sondaże z poprzednich miesięcy pierwsze miejsce oddawały Platformie. Wyniki Prawa i Sprawiedliwości poprawiły się po piątkowej konferencji prokuratury, która ujawniła dowody w sprawie Janusza Kaczmarka.


Jarosław Kaczyński jest również zaskoczony faktem, że korzystny dla jego partii sondaż nagłośniła „Gazeta Wyborcza", programowo nieprzychylna rządom Prawa i Sprawiedliwości. Premier przypuszcza, że środowiskom związanym z tym pismem zależy na odłożeniu wyborów. Premier wyraził jednak nadzieję, że deklaracje złożone przez partie polityczne zostaną dotrzymane i w piątek Sejm przegłosuje wniosek o samorozwiązaniu.


(A.P.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach