3 października 2007 r.
— Między mną a stereotypem tworzonym przez media jest przepaść (…). Ja naprawdę nie jestem człowiekiem zapiekłym, choć jest mi to przypisywane — stwierdził premier Jarosław Kaczyński w radiowych „Sygnałach dnia".
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Kaczyński o debacie: „Wygrałem”
— Mam poczucie, że wygrałem — tak o poniedziałkowej debacie z Aleksandrem Kwaśniewskim mówił w Programie Pierwszym Polskiego Radia Jarosław Kaczyński. Szef rządu wyjaśnił, że jego zwycięstwo polega głównie na tym, że w sondażach po debacie przegrał minimalnie, a tymczasem w badaniach popularności były prezydent ma od niego zdecydowanie lepsze notowania.
Premier zaprzeczył stwierdzeniu, że debata z Kwaśniewskim przyczyniła się do wzmocnienia obozu lewicy. W jego ocenie pokazała ona różnice między dwoma przeciwstawnymi obozami. — Chciałem coś powiedzieć społeczeństwu — oświadczył szef rządu.
— Stoczyłem bój z koncepcją III Rzeczypospolitej, która to koncepcja jest w tej chwili, tak wynika z sondaży, akceptowana (w moim przekonaniu na zasadzie pewnego wmówienia, nieporozumienia) przez poważną część Polaków. Chciałem tych Polaków przekonać do idei IV RP. I jeżeli mi się to w jakimś stopniu udało, a są pewne przesłanki, żeby sądzić, że mi się udało, no to jestem bardzo zadowolony — tłumaczył.
Kolejne spotkanie z byłym prezydentem, zdaniem premiera, nie jest szczególnie prawdopodobne. To samo tyczy się debaty z Donaldem Tuskiem, który w dalszym ciągu nie chce odciąć się od planów tworzenia koalicji PO-LiD.
„Gdyby pan Tusk był łaskaw przejść do obozu IV RP…”
— Podstawowy spór w tej kampanii to jest spór między III a IV Rzeczypospolitą — przyznał premier.
Gość „Sygnałów dnia” powtórzył także, że jest gotów zmierzyć się w debacie z Tuskiem, jeżeli lider Platformy Obywatelskiej ostatecznie odżegna się od koalicji z Lewicą i Demokratami.
— Jeżeli pan Tusk (…) chce koalicji z LiD-em, to znaczy, że jest w obozie III Rzeczypospolitej. Twarzą tego obozu jest Aleksander Kwaśniewski — oświadczył Kaczyński. Wyraził jednak nadzieję, że lider PO stanie po stronie budowanej przez PiS IV RP.
— Gdyby pan Tusk był łaskaw przejść do obozu, w którym wydawało się jeszcze kiedyś był, to znaczy do obozu IV Rzeczypospolitej, ale to wymaga bardzo jednoznacznej deklaracji, to wtedy możemy rozmawiać, bo wtedy jest to spór w ramach tego obozu i on jest jakby twarzą jednego skrzydła, a ja twarzą drugiego — mówił szef rządu.
„Naprawa Rzeczpospolitej wymaga zmian w konstytucji”
Premier zaznaczył, że jeżeli PiS wygra wybory, to będzie dążyć do zmiany konstytucji, gdyż wymaga tego naprawa Rzeczpospolitej.
— Trzeba na przykład znieść blokujący wpływ Trybunału Konstytucyjnego — powiedział szef rządu. Zmiany powinny również dotyczyć — jak wyraził się premier — nadmiernych i szkodliwych społecznie uprawnień korporacji zawodowych. Trzeba też, zdaniem Kaczyńskiego, zmienić przepisy dotyczące prawotwórstwa i uprawnień socjalnych.
— Na pewno należałoby rozważyć kwestię pozycji prezydenta, bo ona jest dzisiaj nie do końca jasna i mamy dwa ośrodki władzy wykonawczej — stwierdził gość radiowej „Jedynki”.
Dodał, że przy zmianach w konstytucji liczy na współpracę konserwatywnej części Platformy Obywatelskiej. — PiS, nawet jeśli będzie mogło rządzić samodzielnie, będzie dążyć do powstania koalicji do zmiany ustawy zasadniczej — zapewnił.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach