24 sierpnia 2007 r.
Wcześniejsze doniesienia o możliwości szybkiego rozwiązania parlamentu się nie potwierdziły. Powracający z urlopu premier powiedział na konferencji prasowej, że głosowanie nad samorozwiązaniem Sejmu odbędzie się 7 września. Obecną sytuację panującą w Sejmie premier nazwał „wielką kompromitacją opozycji”.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Głosowanie jest wyznaczone na 7 września, taka była umowa. Pacta sunt servanda — powiedział Jarosław Kaczyński na piątkowej konferencji prasowej. Zdementował tym samym słowa posła PiS Karola Karskiego, który nie wykluczał, że do rozwiązania Sejmu mogłoby dojść już w piątek lub sobotę. Premier podkreślił, że skrócenie kadencji będzie możliwe dzięki wsparciu Platformy Obywatelskiej. Według Kaczyńskiego brak poparcia SLD nie zablokuje rozwiązania parlamentu. — To jest wyłącznie decyzja PO. Awantury, kompromitacja parlamentaryzmu czy wybory. Donald Tusk za to odpowiada — stwierdził premier.
Jarosław Kaczyński skomentował też sytuację w Sejmie, gdzie trwa spór o powołanie komisji śledczych i ujawnienie zeznań byłego ministra MSWiA Janusza Kaczmarka przed sejmową Komisją ds. Służb Specjalnych. Posłowie opozycji chcą utajnienia posiedzenia Sejmu, ponieważ dzięki temu wszyscy posłowie będą mieli okazję do zapoznania się z zeznaniami Kaczmarka.
Według premiera zeznania Kaczmarka powinny zostać utajone. — Proszę wziąć w wielki nawias opowieści pana Kaczmarka i, mówiąc najkrócej, wyrzucić — stwierdził Kaczyński. Premier uważa, że posiedzenia speckomisji powinny mieć tajny charakter. — Ale, z drugiej strony, ponieważ to jest po prostu stek bzdur, wobec tego tak naprawdę żadnej materii do utajnienia nie ma — podkreślił. — Uważam, że przedstawianie tego Sejmowi jest po prostu stratą czasu, ale jeżeli Sejm chce tracić czas, to proszę bardzo — dodał premier.
Obecną sytuację w parlamencie Jarosław Kaczyński nazwał „wielką kompromitacją opozycji”. — Opozycja uprawia niebywałą wręcz destrukcję, okazuje się, że dla przedstawicieli opozycji autorytetami są albo osoby w rodzaju pana Leppera, albo Łyżwińskiego — oskarżał Jarosław Kaczyński.
PiS spodziewa się dobrego wyniku w wyborach, które według premiera będą wyborem pomiędzy Rywinlandem a trudnym unowocześnianiem kraju.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach