Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


6 września 2007 r.

Prezes BCC o „RP dla bogaczy”: Przedsiębiorcy nigdy nie mieli przewagi w państwie

Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club i wiceprzewodniczący Komisji Trójstronnej, wystosował list otwarty do prezydenta Lecha Kaczyńskiego w sprawie niedawnej wypowiedzi głowy państwa na temat „planu budowy Rzeczypospolitej dla bogaczy”. „Bez elit nie byłoby państwa zarządzanego sprawnie. (...) Elity należy pielęgnować. Pan je potępia” — pisze szef BCC.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Autor listu wzywa prezydenta, by ujawnił opinii publicznej, kto konkretnie „konstruuje spisek budowy Rzeczypospolitej dla bogaczy”. Pyta, czy bogacze to kilkaset osób, które odpowiadają europejskim standardom bogactwa, czy wszyscy, których nie obejmuje 20-procentowa strefa biedy, a może 3,6 mln polskich przedsiębiorców.

O tych ostatnich prezes Goliszewski pisze: „Nigdy nie mieli przewagi w państwie, o której Pan mówi. I nigdy, jak Pan utrzymuje, nie decydowali o państwie”. Zdaniem wiceprzewodniczącego Komisji Trójstronnej, wszystkie kolejne władze od 1989 roku były oparte o siłę i interesy pracowników najemnych i związków zawodowych.

W liście otwartym do Lecha Kaczyńskiego zostały przywołane obietnice prezydenta dotyczące wspólnej budowy nowej umowy społecznej. W procesie tym przedsiębiorcy mieli być równymi partnerami dla rządu i związków zawodowych. Marek Goliszewski przypomina apel prezydenta o włączenie się BCC w ten proces. — Włączyliśmy się. Ale Pan się nie włączył — podkreśla prezes Business Centre Club.

Według Goliszewskiego, idei umowy społecznej zaprzeczył też premier Jarosław Kaczyński, zawierając ostatnio z tylko jednym związkiem zawodowym, NSZZ „Solidarność”, porozumienie o podwyższeniu płacy minimalnej i podwyżce wynagrodzeń w sferze budżetowej. Krok ten autor listu uznaje za działanie koniunkturalne, obliczone na efekt wyborczy.

Zdaniem prezesa BCC, ugrupowanie, którego Lech Kaczyński był członkiem „a dziś jest orędownikiem”, nie zrealizowało nawet 10 proc. obietnic składanych przed wyborami 2005 r. Likwidacja problemów państwa wymaga zgody narodowej, pisze Marek Goliszewski. Tymczasem słowa prezydenta „antagonizują Polaków”. Wojna z układami nie przyniosła efektów, dalej funkcjonują układy, tyle że związane z nową władzą — podsumowuje autor listu i wzywa prezydenta, by wyłączył się z kampanii wyborczej.

T.Sz.

 



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach