10 maja 2007 r.
Jerzy Stępień, prezes TK, wyłączył z rozprawy na temat konstytucyjności nowej ustawy lustracyjnej sędziów Adama Jamroza i Mariana Grzybowskiego. Równocześnie odrzucił wniosek posła Arkadiusza Mularczyka z PiS o odroczenie rozprawy. Trybunał obraduje obecnie w składzie 11 sędziów.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— Postanowiłem wyłączyć sędziów Adama Jamroza i Mariana Grzybowskiego — poinformował prezes Trybunału, swoją decyzję uzasadniając tym, że wyrok TK w tej sprawie „może oddziaływać na prawa i obowiązki" sędziów.
Z wnioskiem o wyłączenie wystąpił dziś poseł reprezentujący Sejm Arkadiusz Mularczyk. Ujawnił on, że z akt IPN wynika, że sędziowie TK byli zarejestrowani jako kontakty operacyjne służb specjalnych PRL.
Marian Grzybowski i Adam Jamróz, w oświadczeniach złożonych na ręce Jerzego Stępnia i odczytanych przez prezesa TK, zaprzeczyli stwierdzeniom Mularczyka.
Marian Grzybowski napisał, że nic mu nie wiadomo, by jakakolwiek służba specjalna zarejestrowała go w jakimkolwiek charakterze. Oświadczył, że nie współpracował ze służbami PRL i w tym przekonaniu złożył oświadczenia lustracyjne — w 2001 i w 2007 roku. Stwierdził też, że po powrocie ze stypendiów zagranicznych do kraju składał „rutynowe sprawozdania z pobytu w biurze współpracy zagranicznej UJ". Zadeklarował wolę poddania się autolustracji przed sądem.
Adam Jamróz oznajmił, że nigdy w żadnej formie nie współpracował ze służbami specjalnymi. Dodał, że w 1977 r., przed wyjazdem na stypendium do Francji, pracownik służb specjalnych namawiał go do współpracy, ale on odmówił. — Nie dawałem nadziei na jakąkolwiek współpracę — zapewnił sędzia i podkreślił, że niczego nie podpisywał.
(M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach