Czwartek, 24 V 2012 r.
Nr 74/2012 (1294)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


27 kwietnia 2007 r.

Prezydent: Dorn naturalnym kandydatem na marszałka Sejmu

Według prezydenta Lecha Kaczyńskiego Ludwik Dorn jest niewątpliwie „numerem 2.” w PiS, po premierze i szefie partii Jarosławie Kaczyńskim, i w związku z tym można go uważać za „naturalnego kandydata na marszałka Sejmu”.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

— Wziąwszy pod uwagę, że stanowisko marszałka jest niezmiernie wpływowe w Polsce, to jest rzeczywiście bardzo silna postać w państwie, to byłoby normalne, żeby właśnie człowiek, który jest jakby drugi po szefie partii, objął to stanowisko — stwierdził prezydent w radiu RMF FM.

Ludwik Dorn od wczoraj jest oficjalnym kandydatem na marszałka Sejmu. Prawdopodobnie, o ile uzyska bezwzględną większość głosów, jeszcze dziś zastąpi na tym stanowisku Marka Jurka, który wczoraj potwierdził ostatecznie, że nie zamierza wrócić do PiS.

Prezydent, pytany o to, czy w sytuacji braku poparcia dla Ludwika Dorna wśród koalicjantów, doszłoby do rozwiązania parlamentu, przyznał, że „w tej chwili prezydent, zgodnie z konstytucją, nie ma żadnych przesłanek do rozwiązania parlamentu".

— Rząd urzęduje, nie składa dymisji, a gdyby ją złożył, to w obecnej sytuacji ja nie muszę jej przyjmować. W tej chwili miałbym bardzo poważny problem, czy przyjąć dymisję rządu. (...) Nie widzę powodów do dymisji rządu — powiedział Lech Kaczyński.

W opinii Kaczyńskiego kłopot z wyborem nowego marszałka Sejmu „byłby na pewno bardzo poważnym problemem". — Mam nadzieję, że takowego nie będzie — dodał prezydent.

Lech Kaczyński bardzo surowo ocenił działania Marka Jurka w ostatnich tygodniach. Podkreślił, że Jurek „nigdy nie prezentował poglądu większościowego w PiS" i dodał, że lubi, gdy „pewne sprawy są stawiane jasno".

— A to był spór dotyczący tego, czy kobieta zgwałcona przez jednego mężczyznę lub wielu ma obowiązek prawny rodzenia dziecka, czy kobieta, której życie jest zagrożone, ma podobny obowiązek — i to nie było stawiane w sposób otwarty. A w ten sposób należało sprawę uczciwie postawić — Marek Jurek uważa, że tak — zaznaczył Kaczyński na antenie RMF FM.

Ponadto, zdaniem prezydenta, nie opuszcza się ugrupowania, dzięki któremu zostało się posłem i marszałkiem Sejmu.

(M.S.)




Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach