18 lipca 2007 r.
Według Lecha Kaczyńskiego, polski rząd jest gotów funkcjonować, dopóki będzie mógł realizować swoją misję, a to – w przekonaniu prezydenta – na razie jest możliwe.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
— O ile wiem (...), to wczoraj obydwa ugrupowania, czy teraz już jedno, stwierdziło, że pozostaje w koalicji, więc nie widzę powodu do tego, żeby mówić o wyborach jako o czymś pewnym. Natomiast, jeżeli ja mogę mówić za rząd, jeżeli dobrze rozumiem jego intencje, to jest rzeczą pewną, że jest on gotów funkcjonować, dopóki pełni swoją misję — podkreślił przebywający w Stanach Zjednoczonych Lech Kaczyński.
Wyjaśnił, że misja rządu polega na tym, by „oczyszczać nasze życie, wprowadzać różnego rodzaju zmiany".
— Nie chodzi tylko o likwidację WSI, czy powstanie CBA, ale także np. o bardzo głęboką, wbrew temu co pisały media, reformę finansów publicznych — mówił prezydent.
— Jeżeli ta misja będzie niewykonalna, no to wtedy trzeba zastosować metodę charakterystyczną dla ustroju demokratycznego, czyli odwołać się do wyborców — oświadczył Kaczyński.
Prezydent zapewnił, że obecny obóz rządzący bardzo poważnie traktuje działania na rzecz naprawy Polski. Wśród głównych działań rządu, wymienił zwalczanie korupcji i układów starego systemu, walkę o poprawę życia dla obywateli i lepszą pozycję Polski na arenie międzynarodowej.
— Walkę (…) o to, żeby życie w naszym kraju stało się normalne, żeby w sporze Jana Rokity z panem Wieczerzakiem nie wygrywał pan Wieczerzak, żeby w moim sporze z panem Wachowskim nie wygrywał pan Wachowski, w sporze pana Dukaczewskiego z panem Macierewiczem, nie wyrywał pan Dukaczewski. My tę walkę traktujemy absolutnie poważnie i tylko po to sprawujemy władzę —zaznaczył szef państwa.
Kaczyński dodał, że władza dla władzy nie ma żadnego sensu, szczególnie w warunkach polskich. Zdaniem prezydenta, rządzenie wiąże się z nieustanną krytyką i podawaniem przez dziennikarzy faktów, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Prezydent kończy dzisiaj trzydniową roboczą wizytę w Stanach Zjednoczonych i wraca do kraju. W Warszawie będzie po godz. 19 polskiego czasu.
(PAP, M.S.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach