27 grudnia 2010 r.
Rok 2011 będzie czasem stopniowej poprawy koniunktury, lecz jeszcze nie boomu gospodarczego. Wzrost PKB osiągnie poziom ok. 4-4,5 %, rejestrowane bezrobocie spadnie z 12 do 11,5 %, a wydatki inwestycyjne w środki trwałe będą rosnąć w tempie ok. 5-8% - przewiduje prof. Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów w rządzie Donalda Tuska, obecnie główny ekonomista Business Centre Clubu.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Prof. Gomułka zwraca szczególną uwagę na niebezpieczeństwo wynikające z szybko rosnących kosztów obsługi długu publicznego – dlatego też rząd powinien zabiegać w większym stopniu o ograniczenie deficytu sektora finansów publicznych. W bieżącym roku (według analiz resortu finansów) deficyt osiągnie poziom ok. 8% PKB; co stanowi najgorszy wynik od 1989 r. – Przyjęty właśnie przez Sejm budżet państwa na rok przyszły daje szansę ograniczenia tego deficytu o około 1-2 pp. Ale w roku 2011 mamy także wybory parlamentarne. Ta okoliczność raczej utrudni niż ułatwi przygotowanie dobrego budżetu na rok 2012, takiego, który by prowadził do dalszego znacznego zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych – ocenia były wiceminister finansów.
Dane z dwóch ostatnich lat wskazują na spadek wartości importu w stosunku do eksportu. Jest to w dużej mierze rezultatem kryzysu światowego, a konkretnie wycofania się sporej części kapitału zagranicznego z Polski. Słaba pozycja polskiej waluty istotnie zmniejszyła konkurencyjność importu na rynku krajowym, zarazem zwiększając rentowność sektora eksportowego – Ale silne osłabienie złotego trudno interpretować jako wyraz zaufania do Polski – podkreśla główny ekonomista BCC.
– W przyszłym roku i później oczekujemy zmniejszania deficytu budżetowego, czyli zacieśniania polityki fiskalnej. Spodziewamy się również aprecjacji złotego i wzrostu stóp procentowych, czyli zacieśniania polityki monetarnej. Jedno i drugie zacieśnianie będzie stopniowe, rozłożone na mniej więcej 3 lata. Tym niemniej taka z konieczności trochę restrykcyjna polityka makroekonomiczna to jeden z powodów, dla których poprawa koniunktury w roku 2011 będzie zapewne stosunkowo umiarkowana – podsumowuje prof. Gomułka.
M. P.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach