2 lipca 2008 r.
Ministerstwo Gospodarki zaprezentowało projekt nowej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym. Według wiceministra Adama Szejnfelda nowe przepisy regulujące PPP mają stać się fundamentem nowej ery rozwoju w Polsce, a także doprowadzić do demonopolizacji działań administracji publicznej.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zdaniem Szejnfelda nowa ustawa będzie impulsem prorozwojowym, który przyczyni się do większej aktywności podmiotów publicznych i prywatnych. — Jednostki samorządu terytorialnego mają ograniczone możliwości samodzielnej realizacji projektów inwestycyjnych. Formuła PPP pozwoli je uzupełnić dzięki zaangażowaniu zasobów kadrowych, organizacyjnych i finansowych partnerów prywatnych — wyjaśnił.
Wiceszef resortu gospodarki uważa, że realizację niektórych zadań należących do samorządów i administracji rządowej będzie można powierzać podmiotom komercyjnym na wzór stosowanego w firmach outsourcingu. Dzięki temu administracja publiczna będzie działać sprawniej, tzn. z większą korzyścią dla obywatela i mniejszym kosztem dla państwa. Firmy prywatne wspólnie z samorządami będą mogły realizować takie przedsięwzięcia, jak: budowa szkół, hal sportowych, spalarni śmieci, dróg, autostrad, portów morskich i lotniczych, a nawet urzędów.
Nową ustawę o PPP oparto na pięciu zasadach: swobodzie kształtowania partnerstwa między podmiotami publicznymi i prywatnymi, ochronie najważniejszych interesów publicznych, ochronie uzasadnionych interesów prywatnych, ochronie długu publicznego oraz zgodności z prawem unijnym. Podstawową różnicą między nową ustawą a dotychczasowymi przepisami o PPP jest jej ramowy charakter. — Odchodzimy od szczegółowego określania zakresu i treści umowy, pozostawiając te kwestie decyzji partnerów. Rezygnujemy także z przepisów instruktażowych i odsyłamy do obowiązującego już w Polsce prawa, szczególnie do kodeksu cywilnego — wyjaśnił Szejnfeld.
Złagodzone zostały kryteria oceny projektów PPP przez ministra finansów. — Jego akceptacji będą wymagać inwestycje o wartości powyżej 20 mln zł. Skracamy także czas na wydanie opinii z 60 dni do sześciu tygodni — poinformował Szejnfeld. Ponadto resort finansów nie będzie oceniać przedsięwzięcia pod kątem merytorycznym, a jedynie z punktu widzenia interesu długu publicznego.
T.Sz., MG
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach