25 czerwca 2007 r.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła, że prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia wyprowadzenia pieniędzy z LPR na podstawie fikcyjnych umów, do tej pory nie postawiono jednak nikomu zarzutów. O nieprawidłowościach finansowych w LPR pisały „Gazeta Wyborcza" oraz „Newsweek".
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Śledztwo w sprawie nielegalnego finansowania LPR kilka miesięcy temu rozpoczął wydział II do spraw przestępczości zorganizowanej Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. W grudniu 2006 roku wrocławscy prokuratorzy zajęli 19 tomów dokumentów finansowych LPR znajdujących się w PKW. To rozliczenia z kampanii parlamentarnej i prezydenckiej w 2005 roku — pisze „Newsweek". Według wysokiej rangi przedstawicieli organów ścigania zebrane dowody obciążają m.in. wiceszefa i wieloletniego skarbnika LPR Wojciecha Wierzejskiego — czytamy w artykule.
Doniesienie o popełnieniu przestępstwa złożył też jedne z byłych działaczy Ligi, według którego partia wystawiła na niego umowę na fikcyjne zlecenie. Dziennikarze „Gazety Wyborczej" w trakcie miesięcznego śledztwa zebrali dowody, że te rzekomo zlecone, wykonywane i opłacone prace miały służyć rozliczeniu się partii z państwowych dotacji. W rzeczywistości pieniądze wypływały do prywatnych kieszeni. Według „GW" księgowy LPR Waldemar Styś i zatrudniony przy partii jako pracownik fizyczny Jan Staciwa wypłacili z kont Ligi 1,4 mln zł. Wojciech Wierzejski w piątek napisał do „GW", że LPR wydała te pieniądze „na walkę z systemem, np. z +Wyborczą+". Teraz grozi gazecie ponadmilionowym pozwem.
Według informacji „Newsweeka" wiarygodny anonim otrzymał także osobiście minister Zbigniew Ziobro.
Na przełomie roku Prokuratura Krajowa przeniosła śledztwo z Wrocławia do Warszawy — podaje tygodnik. „Newsweek" ustalił, że przeniesienie sprawy do stolicy miało charakter polityczny.
W odpowiedzi na zarzuty dziennikarzy Liga Polskich Rodzin wystosowała oświadczenie, w którym czytamy m.in.: „Dokumenty finansowe Ligi Polskich Rodzin są corocznie sprawdzane przez niezależnego biegłego rewidenta wskazanego przez Państwową Komisję Wyborczą. Roczne sprawozdania finansowe partii oraz sprawozdania finansowe komitetów wyborczych utworzonych przez Ligę Polskich Rodzin są przyjmowane przez Państwową Komisję Wyborczą, która nigdy nie dopatrzyła się żadnych poważnych uchybień w prowadzeniu finansów LPR. Liga Polskich Rodzin niezwłocznie podejmie wszelkie możliwe kroki prawne na drodze sądowej przeciwko redaktorowi naczelnemu „Gazety Wyborczej”, wydawcy i wszystkim czterem autorom artykułu, na czele z żądaniem wysokiego zadośćuczynienia finansowego w związku ze zniesławieniem i naruszeniem dobrego imienia stronnictwa oraz naruszeniem dóbr osobistych wymienionych w artykule osób."
Według szefa LPR Romana Giertycha, sprawa ta to „polityczny odwet za wniosek Ligi Polskich Rodzin o reaktywowanie komisji śledczej ds. afery PKN Orlen, która miałaby zająć się między innymi wyjaśnieniem źródeł finansowania „Gazety Wyborczej” i organizowaniem przez nią kampanii medialnych na rzecz konkretnych opcji prywatyzacyjnych."
(A.P.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach