20 stycznia 2011 r.
Do blisko 3850 zł brutto wzrosło w grudniu ubiegłego roku przeciętne wynagrodzenie ogółem w sektorze przedsiębiorstw – podał Główny Urząd Statystyczny. Z kolei zatrudnienie w firmach zbliżyło się do poziomu 5,4 mln osób. Zdaniem ekonomistów, także w tym roku zatrudnienie i płace w przedsiębiorstwach powinny rosnąć.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Płace w firmach były w grudniu wyższe średnio o 5,4 proc. niż rok wcześniej i o 9,1 proc. w porównaniu z listopadem 2010. Przeciętna pensja ogółem wyniosła 3847,91 zł brutto, a bez wypłat z zysku - 3846,30 zł. W ciągu dwunastu miesięcy wartości te wzrosły o 3,3 proc. w porównaniu z całym 2009 r.
Z kolei zatrudnienie w firmach wyniosło na koniec grudnia 5 mln 379,4 tys. osób, co oznacza wzrost o 2,4 proc. w relacji do grudnia 2009. W ujęciu miesięcznym nie odnotowano zmian wielkości zatrudnienia, natomiast w ciągu dwunastu miesięcy 2010 wzrosło ono o 0,8 proc. w relacji do analogicznego okresu poprzedniego roku.
Według Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, głównej ekonomistki PKPP Lewiatan, wzrost wynagrodzeń spowodował, że w grudniu 2010 r. do gospodarstw domowych wpłynęło nominalnie 7,8 proc. więcej pieniędzy niż w analogicznym okresie 2009 r, a realnie o około 4,5 proc. więcej.
– Gospodarstwa domowe, których członkowie pracują w firmach zatrudniających powyżej 9 pracowników (4 proc. ogólnej liczby firm działających w Polsce) zarobiły w ostatnim miesiącu ubiegłego roku prawie 21 mld zł, tj. nominalnie o1,5 mld zł więcej niż w grudniu 2009 roku – podkreśla ekspert.
Jej zdaniem, musiało to wpłynąć na sprzedaż detaliczną, która w grudniu mogła wzrosnąć nawet o 12-13 proc., chociaż nie tylko w wyniku wzrostu zatrudnienia i wynagrodzeń w firmach. Dynamiczna konsumpcja w ostatnim miesiącu roku dodatkowo pozytywnie wpłynęła na tempo wzrostu PKB. W grudniu 2010 r. gospodarstwa domowe zwiększyły również oszczędności.
W opinii Starczewskiej-Krzysztoszek, w tym roku zatrudnienie i płace w przedsiębiorstwach dalej powinny rosnąć. Ponadto niektóre grupy zawodowe, ze względu na pełne otwarcie niemieckiego rynku pracy, mogą spodziewać się istotnego wzrostu wynagrodzeń. Oznacza to, że konsumpcja indywidualna pozostanie w 2011 r. motorem napędowym polskiej gospodarki – podsumowuje główna ekonomistka PKPP Lewiatan.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach