3 sierpnia 2010 r.
Zmianę sposobu wyliczania renty dla osób niezdolnych do pracy i uzależnienie jej wysokość od oszczędności zgromadzonych na koncie emerytalnym planuje rząd. Renciści będą mogli też dorobić, ile zechcą, bez groźby zmniejszenia świadczenia przez ZUS. – Większość proponowanych zmian należy ocenić pozytywnie – komentuje Małgorzata Rusewicz, dyrektorka departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy PKPP Lewiatan.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
– To dobrze, że w końcu zostanie przedstawiona propozycja zmian w systemie przyznawania i naliczania rent z tytułu niezdolności do pracy. Formuła wyliczania renty w obecnym kształcie, związanym ze starym systemem, nie jest dostosowana do sposobu ustalania wysokości wypłat emerytur w nowym systemie emerytalnym – uważa Małgorzata Rusewicz.
Obecnie wysokość renty zależy od takich czynników jak długość przebytych okresów składkowych i nieskładkowych, relacja między wynagrodzeniem danej osoby a średnią płacą w gospodarce oraz kwoty bazowej. W przypadku utrzymania obecnych zasad wypłaty rent, dla wielu osób o relatywnie niskich zarobkach i objętych nowym systemem emerytalnym, świadczenie z tytułu niezdolności do pracy może być atrakcyjniejsze niż emerytura.
– Propozycja pobierania pełnej renty z tytułu niezdolności do pracy przez świadczeniobiorców, którzy pracują, jest godna przeanalizowania. Natomiast zupełnie inaczej jest w przypadku zmian w zasadach przyznawania rent rodzinnych. Przepisy regulujące nabywanie prawa do tzw. wdowich rent rodzinnych powinny być nie liberalizowane, ale raczej zaostrzane – ocenia ekspert Lewiatan.
Zdaniem Małgorzaty Rusewicz, obecna konstrukcja rent rodzinnych jest rozwiązaniem niekorzystnym, wpływającym dezaktywizująco na osoby między 45 a 59 rokiem życia. Możliwość uzyskania stałego, relatywnie wysokiego świadczenia już w wieku 50 lat, a w niektórych przypadkach nawet wcześniej, stanowi bowiem atrakcyjną alternatywę dla pracy, przede wszystkim w przypadku kobiet w wieku przedemerytalnym.
– Należy rozważyć propozycję podniesienia minimalnego wieku wymaganego do przyznania renty rodzinnej po zmarłym współmałżonku do poziomu powszechnie obowiązującego wieku emerytalnego, a nie zaniżanie tego kryterium – przekonuje przedstawicielka Konfederacji.
T.Sz., PKPP Lewiatan
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach