11 czerwca 2010 r.
Prezydencka kampania wyborcza jest nijaka, by nie powiedzieć beznadziejna. Dziennikarze są zmęczeni, bo za bardzo nie wiadomo co z kandydatami robić, o co pytać. Ludzie obojętnie mijają sztampowe bilboardy, wyjmują ulotki ze skrzynek. Nikt nie kąsa, nie skandalizuje, nuda.
Dlatego, żeby się trochę rozerwać, zapraszam wszystkich do przedwyborczej zabawy pt. „Kto to powiedział”. Poniżej wzorcowy tekst, który każdy z kandydatów mógłby spokojnie odczytać z promptera jako swój. Wszystkie zdania to autentyczne cytaty z naszych kandydatów na prezydenta. No, czasem zamiast kropki wstawiłem przecinek, by sens jako tako zachować, co zresztą w tego typu przemowach jest co najmniej umowne. Zadanie polega na przyporządkowaniu do każdego zdania właściwego autora. Sprawa z pozoru trudna, ale wystarczy obejrzeć spoty wyborcze od A do Z i jak dotrwacie do końca każdego z nich z osobna i wszystkich w całości, poradzicie sobie doskonale. Do dzieła!
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Szanowni rodacy mieszkający w ojczyźnie i poza granicami kraju. Jest nas miliony a nikt przecież nie jest nosicielem prawdy ostatecznej. Tobie i wszystkim będę mówił prawdę: myśląc o Polsce, często wspominam symbole naszej historii. Ale trzeba jednocześnie myśleć o przyszłości. Spór o historię? Monopol władzy? A może jest jakiś inny wybór? Jest.
Idziemy po zwycięstwo pokoju nad wojną. Mój program znacie. Nie jest programem marzyciela, tylko realisty. I to są marzenia realne.
Postaw na swój dobrobyt!
Tutaj milowy krok zrobiła PO forsując ustawę o zwalczaniu przemocy w rodzinie, gdzie wprowadza jako żandarma i arbitra urzędnika państwowego. Komu to zawdzięczamy? Na kogo możemy liczyć w tych trudnych czasach? Na rodzinę, strażaków i strażaków ochotniczych. Taka będzie moja prezydentura. Podejmując decyzję dziś, bierzemy odpowiedzialność za los przyszłych pokoleń. Bo jak państwo nie wtrącało się w rodzinę, to przyrost naturalny był o wiele większy.
Co to jest demokracja?
Jak przyjadą do was politycy, żeby zbijać kapitał na waszym nieszczęściu, to weźcie kije i pogońcie tych wszystkich drapichrustów. Te wybory nie mogą być podporządkowane logice partyjnej. Prezydent musi być osobą , która stara się zrozumieć różny punkt widzenia, ale siła państwa i dobrobyt społeczeństwa nie są dane raz na zawsze. Ja kandyduję w tych wyborach dlatego, że walczę o sprawy, które zawsze były dla mnie ważne. I muszę pochylić się przed tymi wszystkimi, którzy z powodzią walczą na pierwszej linii.
Musimy wybrać dobrego prezydenta. Chcę zdeklarować, że z naszej strony władza, rząd uzyska od nas pełne poparcie. Trzynaście lat temu starałem się pomóc, oczywiście nikt mnie nie słuchał, a przecież każde zdolne dziecko ma szanse rozwijać swoje zdolności. Marzę o tym by Polska była wolna i niepodległa, by ludziom żyło się dobrze i dlatego nie możemy dopuścić do prywatyzacji polskich szpitali. Można tu czynić bardzo wiele, bo było tu bardzo wiele zaniedbań.
Nie znasz mnie, nie wiesz po co kandyduję.
To były wszystkie pieniądze jakie miałem na kampanię wyborczą.
Paweł Ławicki
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach