Wtorek, 7 II 2012 r.
Nr 15/2012 (1235)
indeks alfabetyczny |
A  B  C  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  V  Z  Ź  Ż 
wydanie z wybranego dnia | najczęściej czytane | najlepiej oceniane | zmień rozmiar czcionki | terminy i wydarzenia | kanał RSS
 


14 marca 2007 r.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego udzielił nagany Maciejowi Giertychowi

To pierwsza w historii Parlamentu Europejskiego formalna nagana dla eurodeputowanego. Reprymendy udzielił przewodniczący Parlamentu Hans-Gert Poettering. Nagana związana jest z broszurą opublikowaną przez Giertycha. Została ona uznana za antysemicką.

Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.

R E K L A M A

Maciej Giertych otrzymał najlżejszą z możliwych kar. Nie stracił także diety. Przedstawiciele Parlamentu podkreślają jednak, że jest to pierwszy krok i ostrzeżenie na przyszłość. Następne sankcje mogą być ostrzejsze.


Przewodniczący Hans-Gert Poettering zarzucił polskiemu deputowanemu, że publikacja „Wojna cywilizacji w Europie”  jest  "w sposób obiektywny poważnym złamaniem praw podstawowych, w tym zwłaszcza naruszeniem godności osoby ludzkiej, do której PE jest tak bardzo przywiązany”. Przewodniczący podkreślił, że PE potępia wszelkie przejawy ksenofobii i nie może być łączony z poglądami zawartymi w publikacji. Tymczasem Maciej Giertych wydał ją z logiem Parlamentu Europejskiego na okładce. Domagał się także zwrotu kosztów wydania.


Przewodniczący Parlamentu miał także żal do Giertycha, że ten ignorował próby kontaktu i nie odbierał maili i telefonów.


Przeciwko publikacji protestowali inni deputowani, organizacje żydowskie, izraelski MSZ oraz władze Parlamentu. Od twierdzeń Giertycha zdystansowały się polskie władze. Przed gmachem parlamentu Europejskiego protestowały organizacje pacyfistyczne.


Najbardziej kontrowersyjną tezą Giertycha jest stwierdzenie, że Żydzi sami byli odpowiedzialni za swą izolację, gdyż dobrowolnie żyją w gettach. Według europosła, skutkuje to powstawaniem różnic biologicznych. Twierdzenia zostały uznane za antysemickie.


Sam Giertych wydaje się zadowolony z zamieszania, które wybuchło wokół publikacji. Jest zadowolony z rozgłosu, bo dzięki temu większa ilość osób przeczyta broszurę. Europoseł rozesłał ją wszystkim europarlamentarzystom.


Maciej Giertych zapowiedział, że odwoła się od decyzji przewodniczącego Parlamentu. Według polityka, w jego publikacji nie ma niczego, co godzi w prawa człowieka czy wartości europejskie.


 

(M.G.)



Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach