21 listopada 2006 r.
Od ponad dwóch tygodni trwa konflikt pomiędzy doręczycielami przesyłek a dyrekcją Poczty Polskiej. Od tygodnia w wielu miejscach kraju trwa strajk, a listonosze nie opuszczają urzędów pocztowych. Żądają podwyżki płac i poprawy warunków pracy.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Nie dały efektu ostatnie rozmowy pomiędzy zarządem Poczty i związkami zawodowymi listonoszy. Strajk jest więc kontynuowany i rozszerza się na nowe miasta. Strajkują listonosze z Gdańska, Warszawy, Torunia, Częstochowy, Poznania i kilku mniejszych ośrodków.
Główne postulaty listonoszy to wzrost płac z 1000 zł do 1500 zł brutto, wprowadzenie gwarancji zatrudnienia, szanowanie 8-godzinnego dnia pracy, zlikwidowanie obowiązku roznoszenia ulotek i zmniejszenie ciężaru toreb z przesyłkami.
Według strajkujących ich prawa były w ostatnim czasie nagminnie łamane. Chodzi zwłaszcza o 8-godzinny dzień pracy. W wyniku dużej ilości przesyłek i ulotek niektórzy listonosze pracowali 10, a nawet kilkanaście godzin dziennie. Oporne osoby po prostu zwalniano lub straszono zwolnieniem.
Tymczasem w Poczcie Polskiej zaczyna brakować rąk do pracy. Powodem są zbyt ciężkie warunki i zbyt niskie płace.
Zarząd Poczty uważa, że wprowadzenie tak dużych podwyżek jest w obecnej sytuacji niemożliwe i proponuje listonoszom 100 zł netto podwyżki oraz powrót do negocjacji w przyszłym roku.
(M.G.)
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach