24 stycznia 2011 r.
Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych i Business Centrę Club uruchomiły kampanię społeczną, której celem jest uświadomienie 15 milionom ubezpieczonym konsekwencji planowanych przez rząd zmian w funkcjonowaniu otwartych funduszy emerytalnych: niebezpieczeństwa niższej emerytury, uzależnienia jej wypłacania od decyzji polityków i braku dziedziczenia odkładanych na starość pieniędzy. To odpowiedź na planowane ograniczenie środków przekazywanych na indywidualne rachunki emerytalne Polaków w OFE i zasilenie nimi budżetu ZUS.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Zgodnie z propozycją rządu składka przekazywana na indywidualne rachunki ma zostać ograniczona o ponad 2/3 - do zaledwie 2,3 proc. wynagrodzenia. Reszta ma trafić na konta w ZUS. Obecnie na ubezpieczenie emerytalne przekazywane jest 19,52 proc. wynagrodzenia każdego pracownika. 12,22 proc. trafia do ZUS i służy finansowaniu świadczeń dla dzisiejszych emerytów. Pozostała część kwoty - 7,3 proc. wynagrodzenia – jest lokowana na indywidualnych kontach w otwartych funduszach emerytalnych. Zarządzające nimi Powszechne Towarzystwa Emerytalne inwestują te środki na rynku kapitałowym. Pieniądze zgromadzone w OFE są przypisane imiennie do każdego oszczędzającego. Są dziedziczone na ogólnych zasadach.
– 11 lat temu Polacy wybrali system emerytalny, w którym wysokość emerytur będzie zależeć od kwoty zgromadzonej przez nich na indywidualnych kontach, w tym 1/3 składek inwestowanych w otwartych funduszach emerytalnych. Takie rozwiązanie chroni ich przyszłe świadczenia od widzimisię polityków, którzy mogą dowolnie manipulować emeryturami wypłacanymi ze wspólnego, państwowego worka, jakim jest ZUS. Dziś rząd chce pozbawić Polaków tej ochrony i przejąć większą część kwoty odkładanej przez każdego z nas na emeryturę – uważa Maciej Grelowski, przewodniczący Rady Głównej BCC.
Zdaniem autorów kampanii „obronemeryture.pl” docierające do opinii publicznej ogólnikowe informacje o planach rządu pozwalają stwierdzić, że rozwiązana te są niekorzystne dla ubezpieczonych. Przeprowadzone symulacje pokazują, że w efekcie rządowej propozycji osoba dziś rozpoczynająca pracę, zarabiająca średnią krajową, może mieć emeryturą niższą od 300 do prawie 600 zł (czyli przez cały okres gromadzenia środków może stracić nawet 100 tys. zł z kapitału emerytalnego). Jednocześnie rząd deklaruje, że 5 proc. wynagrodzenia przekazanego do ZUS, będzie zapisywane na wydzielonych subkontach.
– Co roku do OFE trafia około 20 mld zł. Rząd postanowił załatać nimi dziurę budżetową. Wybór nie jest przypadkowy. Oszczędzający w OFE to łatwy cel - chociaż stanowią ponad 3/4 pracujących są rozproszeni i nie tworzą zorganizowanej grupy, która mogłaby głośno zaprotestować przeciwko zakusom polityków. Nasza kampania ma temu zaradzić – mówi Ewa Lewicka, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.
Kampanii „obronemeryture.pl” ma polegać m.in. na wysyłaniu listów do premiera Donalda Tuska, wyrażających sprzeciw wobec planów zmniejszenia składki przekazywanej na indywidualne konta w OFE. Treść listu jest dostępna na stronie internetowej oraz w ogłoszeniach prasowych. Do strony będą kierowały również filmy emitowane w stacjach telewizyjnych i w internecie. Występują w nich członkowie OFE, wyrażający swoją dezaprobatę dla rządowej propozycji. Na stronie będą umieszczane informacje o szczegółach propozycji rządu (w miarę ich upubliczniania) wraz z analizami dotyczącymi ich konsekwencji dla ubezpieczonych oraz o tym, jak będą głosowali parlamentarzyści w kwestii przedłożenia rządowego.
T.Sz.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach