7 grudnia 2006 r.
W Toruniu odbywają się obchody 15-lecia rozgłośni o. Rydzyka. Zjawiło się wielu gości z Polski i z zagranicy. Planowane jest także przemówienie premiera Jarosława Kaczyńskiego.
Uwaga: artykuł który czytasz ma ponad 3 miesiące.
R E K L A M A
Stacja radiowa rozpoczęła swe nadawanie 8 grudnia 1991 roku. Została założona przez zakon redemptorystów, pod przewodnictwem ojca Tadeusza Rydzyka. Ta religijna stacja pod wodzą charyzmatycznego lidera rozrosła się w ciągu 15 lat w potężny koncern medialny, do którego należy ogólnopolskie Radio Maryja, Telewizja Trwam i Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej. Ponieważ początkowo rozgłośnia nadawała w dwóch miastach: Toruniu i Bydgoszczy, dlatego dwudniowe uroczystości odbędą się w tych miejscowościach.
Radio Maryja jest najchętniej słuchaną rozgłośnią religijną w kraju. Swą ogólnokrajową sławę zawdzięcza przede wszystkim kontrowersyjnym poglądom głoszonym na antenie. Stacji wielokrotnie zarzucano upolitycznienie i głoszenie poglądów antysemickich. W sprawie upolitycznienia Radia Maryja interweniował Watykan i Episkopat Polski. Obecnie stacja wspiera partię rządzącą — po objęciu władzy przez PiS, politycy tej partii regularnie pojawiali się na łamach mediów o. Rydzyka.
Wokół dyrektora stacji krążą do dziś niepotwierdzone zarzuty o nielegalne finansowanie radia i zdefraudowanie funduszy na ratowanie Stoczni Gdańskiej.
Z okazji urodzin rozgłośni „Nasz Dziennik” opublikował obszerny wywiad z o. Tadeuszem Rydzykiem. Zakonnik przedstawił w nim m.in. swoje poglądy na temat rynku mediów w Polsce. Poniższy cytat dobrze ilustruje wizję świata dyrektora rozgłośni:
„Dawniej ludzie sterujący zniewalającym nas systemem mieli do dyspozycji aparat przemocy, UB — SB, cały system szpiegowania jeden drugiego, zastraszania. A w tej chwili ci, którzy męczyli prawych, świadomych Polaków, pragnących żyć w prawdzie i wolności, opanowali media. Bardzo często jest tak, że starzy ubowcy czy esbecy obecnie przeszli swoistą mutację. Dziś często pracują w mediach. W tej chwili na Rakowieckiej w Warszawie nie przesłuchuje się ludzi i nie dręczy, jak to robiono w wielu miejscach Polski, ale posługuje się tzw. dziennikarzami. Nie nazywam ich dziennikarzami, bo to są najemnicy. To ludzie, którzy wykorzystują media, żeby terroryzować innych, linczować tych, którzy są niewygodni, odbierać im dobre imię, niszczyć ich”.
(M.G.), E.W.
Copyright © TaxNet Sp. z o.o. w Tychach